Polską przedsiębiorczość budował obcy kapitał

Ten tekst przeczytasz w 8 minut
6 sierpnia 2019, 05:50
Polska
Polska/ShutterStock
Polacy na tle innych narodów charakteryzują się postawą antykapitalistyczną. Gdzie szukać jej źródeł? W fakcie, że kapitalizm funkcjonuje w Polsce od 30 lat? Nie. Polska przedsiębiorczość sięga czasów saskich i kwitła pod zaborami. Była też kosmopolityczna. Winny jest socjalizm!

Tak twierdzi psycholog i historyk biznesu z Zakładu Socjologii Organizacji i Historii Biznesu na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.

Rzeczywiście możemy wyjaśnić to historią, ale przede wszystkim historią najnowszą. Podejrzewam, że na wynikach tych badań cały czas ciąży „socjalizacja” czasów socjalizmu, czyli zmasowane uczenie Polaków bezradności. Również przed rozpoczęciem transformacji mieliśmy też polskie badania na temat postaw Polaków, m.in. wobec przedsiębiorczości. Tamte badania ujawniły trzy rodzaje postaw. Tak zwana postawa złodziejsko-żebracza, postawa bierna i postawa aktywna, czyli pro-przedsiębiorcza. Gdzie znajdowały się osoby, które później wykazywały postawę przedsiębiorczą? Część z nich miała doświadczenie takich postaw również w czasach komunizmu. Polska była najweselszym barakiem w obozie komunistycznym, ponieważ stosunkowo duży był opór społeczny w porównaniu z innymi krajami, który m.in. wyrażał się w przedsiębiorczości.

Racja, z jednej strony był wybitnie niesprzyjający przedsiębiorczości, a równocześnie mamy bardzo dynamiczny rozwój przedsiębiorczości. Akurat na ziemiach polskich to akurat o tyle było łatwiej, o ile polska przedsiębiorczość od urodzenia była wielokulturowa.

Początki przedsiębiorczości na ziemiach polskich zbiegają się z końcem pierwszej fazy fali modernizacji, którą kiedyś nazywaliśmy rewolucją przemysłową.

Możemy, jak najbardziej. To, co nazywamy rewolucją przemysłową rozpoczęło się już w XVII wieku w Anglii. Wtedy już można mówić o początkach tego, co doprowadziło do narodzin współczesnej przedsiębiorczości, na przełomie XVII i XVIII wieku. Z tym, że w Polsce to było nieco później. To ze względu na to, że mieliśmy rozbudowaną gospodarkę rolną i leśną i nie potrzebowaliśmy nowych sposobów zdobywania pieniędzy.

"Kultura sarmacka nie wypracowała modelu kapitalistycznej przedsiębiorczości, natomiast była to kultura niezwykle otwarta, tolerancyjna i pragnąca wpływów zachodnich."

Rzeczywiście polska dominująca kultura na przełomie XVII i XVIII wieku, czyli kultura sarmacka, nie wypracowała polskiego modelu kapitalistycznej przedsiębiorczości. Natomiast ciekawe jest to, że była to kultura niezwykle otwarta, tolerancyjna i wręcz pragnąca wpływów zachodnich. W każdym razie – nie wstydząca się tego, że oto korzysta z wpływów zachodnich.

Tak, zaczęło się od Żydów, którzy jeszcze od czasów Średniowiecza, rozbicia dzielnicowego byli przyjmowani w Polsce jako osoby, które miały u nas organizować gospodarkę pieniężną. Ja bym widział narodziny polskiej przedsiębiorczości, czy też przedsiębiorczości na ziemiach polskich w czasach saskich. Wtedy szczególnie niemieccy przedsiębiorcy przybywający do Warszawy od czasów Augusta III Sasa rozpoczęli organizację manufaktur, czyli ogólnie – zainicjowali przedsiębiorczość nowego typu, dziś powiedzielibyśmy – kapitalistyczną. Kto wie, ale może było tak, że unia polsko-saska była tworzona po części z przyczyn gospodarczych. Saksonia była krajem rozwiniętym gospodarczo, a Polska przeżywała kryzys. Pewnie m.in. dlatego polska szlachta wybrała Sasów.

Powiedziałbym – obcy przedsiębiorcy. Oczywiście: szedł za tym kapitał, ale niewielki.

Tak, to byli obcy przedsiębiorcy, którzy tutaj znajdowali świetne miejsce do własnego rozwoju. Np. za Sasów byli to Niemcy, ale byli również rodzimi Żydzi, którzy podobnie jak wcześniej w Średniowieczu propagowali gospodarkę pieniężną, a w czasach saskich byli tą grupą, która bardzo żywo zareagowała na wyzwania przedsiębiorczości kapitalistycznej. Mamy więc wiek XVIII i faktycznie napływ przedsiębiorców z różnych krajów, którzy znajdują dla siebie dobre miejsce na ziemiach polskich i stosunkowo szybko przyjmują polską kulturę. Ciekawe jest to, że nie musieli tego robić z powodów finansowych. I o ile większość przedsiębiorców żydowskich kulturowo była hermetyczna, nie polonizowała się, o tyle Niemcy, Anglicy, Francuzi bardzo szybko wsiąkali w kulturę polską.

Jeżeli rzeczywiście uznalibyśmy, że polscy feudałowie chcieli mieć posłusznych sobie obcych przedsiębiorców, to się na pewno nie udało, ponieważ przedsiębiorcy zachodni bardzo szybko się polonizowali.

Sporo by zależało od tego, w jakiej ci ludzie byli sytuacji i w jakim mieszkali regionie. Wynika to stąd, że polskie ziemie w procesie modernizacji i uprzemysłowienia uczestniczyły na zasadzie wysp. Była Warszawa i okolice, Łódź, miasto stworzone przez władze Królestwa Polskiego – bardzo udany projekt wspierania przedsiębiorczości, były też miasta Zagłębia Dąbrowskiego takie jak Sosnowiec.

Tak, tylko że wtedy to wyglądało tak, że te wyspy były za małe, żeby ciągnąć resztę. W związku z tym, jeżeli był Pan mieszkańcem tych wysp, to przedsiębiorczość była dla Pana czymś naturalnym. Natomiast poza tymi rejonami, jeśli była gospodarka, to raczej rolniczo-leśna, choć tutaj nadal nie do końca opracowany jest udział ziemiaństwa w propagowaniu przedsiębiorczości. Jednak gdy tylko nadarza się okazja, również w regionach poza tymi wyspami, to przedsiębiorczość wybucha. Np. tak było z początkami wydobycia ropy naftowej pod koniec XIX wieku.

Tak. Jeśli chodzi o regiony, to najlepiej miała Kongresówka, ponieważ to była zachodnia prowincja Imperium Rosyjskiego i w związku z tym władze carskie traktowały ten region jako miejsce transferu technologii zachodnich. Wielkopolska była wschodnią prowincją Prus, ale – stosunkowo dobrze zorganizowaną, co wiemy m.in. z serialu z lat 80. XX w. „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”. Tam polski żywioł przedsiębiorczości był efektywnym konkurentem dla niemieckiego. Np. niemiecka akcja wykupu ziem polskich zakończyła się wielką ekonomiczną klęską. No i mamy Galicję, która była rzeczywiście głęboką prowincją Cesarstwa Austro-Węgierskiego, które też nie było najlepiej rozwinięte gospodarczo. I tu mieliśmy biedę, ale nawet w warunkach tej biedy, kiedy tylko powstaje szansa na rozwój, czyli możliwość wydobycia ropy naftowej, mamy świetny wybuch przedsiębiorczości., łącznie z próbami przedsiębiorczości, która również w naszych kategoriach jest nowoczesna. Było tak, że bieda galicyjska powodowała, że tam właśnie wszedł obcy kapitał. W okresie przed I Wojną Światową i w okresie międzywojennym główne firmy były w rękach obcego kapitału. Ale mimo tej sytuacji powstaje perełka przedsiębiorczości jaką jest polska spółka Gazolina, której udziałowcem był też późniejszy prezydent Ignacy Mościcki. Ta firma wprowadza niezwykle nowoczesny jak na tamten czas sposób pozyskiwania pracowników, mianowicie korzysta z Hucułów, czyli górali z ówczesnej wschodniej części polskich Karpat, którzy początkowo nie byli przygotowani do tej pracy, ale twórcy Gazoliny organizują dla nich szkolenia i dają im też udziały, akcje w firmie. Mamy pewne dokumenty, które wymagają jeszcze krytycznej analizy, a które świadczą o tym, że był to niezwykły przypadek polegający nie tylko na wprowadzeniu akcjonariatu pracowniczego, ale i na tym, że pracownicy mogli mieć w Gazolinie udziały zbliżające się do większościowych.

Spytajmy, czy to jest tak, że postawa antykapitalistyczna wynika z tego, że Polacy nie chcą być przedsiębiorczy, czy też wynika z tego, że widzi się pewne ograniczenia twardego kapitalizmu. I być może w tych badaniach wychodzi, że Polacy są zwolennikami tzw. społecznej gospodarki rynkowej. Która – przypominam – jest zapisana w Konstytucji RP.

Rozmawiał:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj