E-zakupy wycięte z kosztów? Nowe reguły mogą negatywnie wpłynąć na cały rynek

zakupy 1
zakupy 1/ShutterStock
Jeżeli przepisy nie zostaną poprawione, to za kilka miesięcy przedsiębiorcy mogą mieć problem z odliczaniem od przychodu kwot zapłaconych kartą kredytową lub przez PayPal, PayU czy DotPay.

W takich sytuacjach – jak wyjaśnia Marcin Madej, doradca podatkowy w NIP-Inspektor.pl – przedsiębiorca nie zna rachunku, na który trafiają pieniądze. Nie będzie miał więc pewności, czy takie konto widnieje w wykazie czynnych podatników VAT, potocznie zwanym białą listą VAT.

Przypomnijmy: biała lista rusza już od września. A od 1 stycznia 2020 r. ten, kto zapłaci za transakcję o wartości przekraczającej 15 tys. zł na inny rachunek niż znany fiskusowi, nie będzie mógł zaliczyć wydatku do kosztów uzyskania przychodu. Narazi się też na solidarną odpowiedzialność ze sprzedawcą za nierozliczony przez niego VAT. „Rozwiązania forsowane przez resort finansów mogą negatywnie wpłynąć na cały rynek handlu elektronicznego, którego filarem są e-płatności” – przestrzegała Polska Organizacja Niebankowych Instytucji Płatniczych jeszcze w trakcie konsultowania przepisów.

Ministerstwo Finansów widzi problem i zapewniło DGP, że będzie dążyć do jego rozwiązania jeszcze w 2019 r. Pomóc mają analizy prowadzone we współpracy z sektorem bankowym, operatorami kart kredytowych, Krajową Izbą Rozliczeniową i Narodowym Bankiem Polskim.

Ale kłopot może też dotyczyć rachunków cesyjnych, które mają zabezpieczać terminową spłatę kredytu. Banki codziennie tworzą i zamykają tysiące takich kont i nigdy nie zgłaszały ich numerów fiskusowi. Czy wpłaty na nie będą kosztem uzyskania przychodu?

– Znana jest nam ta kwestia i analizujemy możliwości jej rozwiązania, tak aby od 1 stycznia 2020 r. sytuacja płacących na rachunki cesyjne była jednoznaczna – zapewnia MF.

A to wciąż nie wszystkie problemy z białą listą VAT. W DGP pisaliśmy już o wpłatach na rachunki wirtualne, czyli indywidualne subrachunki tworzone masowo przez operatorów telekomunikacyjnych, dostawców prądu i innych mediów. One też nie znajdą się na białej liście. Również wtedy MF zapewniało, że rozstrzygnie wątpliwości jeszcze w tym roku.

Jeżeli uchwalone przepisy nie zostaną poprawione, to w 2020 r. przedsiębiorcy mogą mieć problem z odliczaniem płatności kartą kredytową lub na rachunki takich operatorów jak PayPal, PayU lub Blue Media.

Takiego zdania są przedstawiciele branży finansowej. Niektórzy eksperci podatkowi uważają, że niebezpieczeństwa nie ma. Ministerstwo Finansów zna problem i zapowiada, że będzie dążyć do jego rozwiązania jeszcze w tym roku.

Dotyczy on nowelizacji ustawy o VAT z 12 kwietnia 2019 r. (Dz.U. z 2019 r. poz. 1018), która zakłada uruchomienie już od 1 września br. elektronicznego wykazu czynnych podatników VAT. Potocznie zwany jest on białą listą VAT. Będzie ją prowadził szef Krajowej Administracji Skarbowej.

W wykazie znajdą się m.in. numery rachunków bankowych lub prowadzonych w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej, które przedsiębiorcy zgłosili do urzędu skarbowego lub do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Kto zapłaci za transakcję o wartości przekraczającej 15 tys. zł na inny rachunek niż znany fiskusowi, nie będzie mógł od 1 stycznia 2020 r. zaliczyć takiego wydatku do kosztów uzyskania przychodu. Dodatkowo narazi się na ewentualną solidarną odpowiedzialność ze sprzedawcą za nierozliczony przez niego VAT od takiej transakcji.
Co z e-handlem

Nowe przepisy niosą jednak za sobą wiele pułapek.

– Problem mogą mieć przedsiębiorcy, którzy płacą za transakcję kartą kredytową bądź wykorzystują ogólnodostępne platformy pośredniczące w płatnościach, takie jak PayPal, PayU czy DotPay – mówi Marcin Madej, doradca podatkowy w NIP-Inspektor.pl.

Zwraca uwagę, że w takich sytuacjach przedsiębiorca nie zna rachunku, na który są przelewane pieniądze.

– Zdecydowanie mamy do czynienia z formą przelewu, bo środki z naszego rachunku przechodzą na rachunek kontrahenta. Niestety, mamy ograniczone możliwości, by poznać jego numer. Powstaje pytanie, czy urzędnicy MF, którzy pracowali nad tymi przepisami, nigdy nie robili zakupów w internecie? – dopytuje Marcin Madej.

Podobne uwagi jeszcze w trakcie konsultowania przepisów o białej liście zgłaszali przedstawiciele Kasy Krajowej SKOK oraz Polskiej Organizacji Niebankowych Instytucji Płatniczych. Obie organizacje sugerowały, aby sankcje nie dotyczyły płatności realizowanych przez pośredników, bo „podatnik nie ma możliwości weryfikacji, czy płatność wpłynie na rachunek faktycznego odbiorcy płatności zawarty w wykazie”.

PONIP przekonywała, że rozwiązania forsowane przez resort finansów mogą negatywnie wpłynąć na cały rynek handlu elektronicznego, którego filarem są e-płatności.

– Cel projektowanych regulacji mógłby zostać osiągnięty, gdyby instytucja pośrednicząca zweryfikowała rachunek sprzedawcy, na który zostanie przekazana kwota otrzymana od kupującego, z numerem widniejącym w ewidencji prowadzonej przez szefa KAS – wskazywała PONIP.

Zaproponowała alternatywne brzmienie przepisów. Na razie jednak żadnych poprawek nie widać.

– Jeżeli chodzi o płatności kartami kredytowymi, PayPal itp., to zaplanowane są analizy we współpracy z sektorem bankowym, operatorami kart kredytowych, KIR, NBP, w jaki sposób można będzie uwzględnić te nietradycyjne formy płatności w narzędziach uszczelniających system VAT, w szczególności w podzielonej płatności, a być może również przy płatnościach związanych z wykazem podatników VAT – zapewniło Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP.

Niebezpieczeństwa dla e-handlu nie widzi Wojciech Zajączkowski, pracownik naukowo-dydaktyczny Katedry Finansów Publicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Jego zdaniem konsekwencji podatkowych pozwoli uniknąć wpłata na jakikolwiek rachunek, którego numer znajduje się na białej liście. Także na rachunek pośrednika, operatora, a nie tylko bezpośrednio na konto kontrahenta.

Jest też przekonany, że płatności kartą kredytową powinny być zaliczane do kosztów uzyskania przychodu. Zwraca uwagę na fragment uzasadnienia do przepisów o białej liście, w których resort wyjaśnia, że do takich wpłat nie będą stosowane sankcje.

– Nie wynika to faktycznie wprost z brzmienia uchwalonych przepisów, ale uważam, że należałoby przyjąć tzw. wykładnię autentyczną, co byłoby niewątpliwie korzystne dla podatników – twierdzi ekspert.

Kolejny problem może dotyczyć bankowości i zabezpieczeń cesyjnych.

Jak wyjaśnia Marcin Madej, banki, udzielając kredytów firmom, często żądają zabezpieczeń np. cesji należności, którą kontrahenci klienta banku (kredytobiorcy) przesyłają na rachunek banku. Takie środki są uwalniane, jeśli klient wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec banku.

Problem polega na tym, że rachunki cesyjne, choć są rzeczywistym rachunkiem rozliczeniowym, nigdy do tej pory nie były zgłaszane fiskusowi.

– Banki tworzą codziennie tysiące takich rachunków pod każdą konkretną umowę kredytu. Teraz pojawi się pytanie, czy firma, której dostawca wziął kredyt w banku, zabezpieczony cesją należności płaconych przez tę firmę na rachunek będący zabezpieczeniem kredytu, będzie mogła zaliczyć takie płatności do kosztów uzyskania przychodów? – pyta Marcin Madej.

Podobne wątpliwości ma Krzysztof Ugolik, menedżer w dziale doradztwa prawno-podatkowego w PwC.

– W przepisach o białej liście jest mowa o rachunku rozliczeniowym w rozumieniu art. 49 prawa bankowego. Jednak w percepcji wielu przedsiębiorców rachunki kredytowe czy techniczne mogą być także postrzegane jako rozliczeniowe lub płatnicze.

– Innymi słowy, podatnik dokonujący płatności za pomocą systemu bankowego może być przekonany, że dokonuje płatności w sposób zgodny z przepisami, a jednak narazi się na podatkowe sankcje – przestrzega ekspert PwC.

– Znana jest nam ta kwestia i analizujemy możliwości jej rozwiązania, tak aby od 1 stycznia 2020 r. sytuacja płacących na rachunki cesyjne była jednoznaczna – zapewniło MF w odpowiedzi na pytanie DGP.

Na podobny problem zwracaliśmy też uwagę w artykule „Luka na białej liście podatników. Będzie wpłata, nie będzie kosztu” (DGP nr 137/2019). Pisaliśmy wtedy o wpłatach na tzw. rachunki wirtualne, czyli subrachunki tworzone masowo przez operatorów telekomunikacyjnych, dostawców energii elektrycznej i innych mediów. Subrachunki te nie znajdą się na białej liście.

MF zapewniło, że problem zostanie rozwiązany jeszcze w 2019 r., zanim wejdą w życie przepisy o sankcjach na rachunek nieznany fiskusowi.

Niezależnie od tego resort finansów ma wydać objaśnienia podatkowe, w których prawdopodobnie znajdą się odpowiedzi na te i podobne pytania.Zdaniem Marcina Madeja nie jest to jednak właściwa droga. – Lepiej tworzyć dobre prawo, którego nie trzeba objaśniać zainteresowanym – mówi ekspert. ©

>>> Czytaj też: Branża opakowań jest warta 900 mld dol. I agresywnie się rozwija

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj