Szef brytyjskiego MSZ: nie jest jasne, kto stoi za atakami w Arabii Saudyjskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 września 2019, 13:02
Brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab potępił w poniedziałek ataki na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej i podkreślił, że nie jest jeszcze jasne, kto za nimi stał.

Atak był "nieusprawiedliwionym naruszeniem prawa międzynarodowego" - oświadczył Raab, dodając, że jego kraj zdecydowanie popiera Arabię Saudyjską.

"W kontekście tego, kto jest odpowiedzialny, obraz sprawy nie jest całkowicie jasny - zauważył brytyjski minister. - Chciałbym mieć bardzo jasny obraz; wkrótce będziemy go mieli".

"Był to bardzo poważny atak na Arabię Saudyjską i instalacje naftowe i ma to wpływ na globalne rynki i dostawy ropy naftowej" - mówił Raab. "To poważny, oburzający akt i będziemy musieli go wyjaśnić i dać na niego możliwie najbardziej jednolitą odpowiedź międzynarodową" - podkreślił szef brytyjskiej dyplomacji.

Celem sobotniego ataku były dwie instalacje naftowe koncernu ARAMCO w mieście Bukajk i Churajs, na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Do ataku przyznał się wspierany przez Iran rebeliancki ruch Huti, który walczy w Jemenie z siłami rządowymi; ten z kolei wspiera koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej. Huti twierdzą, że do ataku użyli dronów.

Wysoki rangą urzędnik USA w rozmowie z agencją Reutera mówił jednak, że zakres i precyzja ataku wskazują, że został on przeprowadzony z Iranu, a nie Jemenu. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż odpowiedzialny jest za to Iran.

Już w sobotę o atak na saudyjskie rafinerie oskarżył Iran szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo. W niedzielę na Twitterze prezydent USA Donald Trump zagroził uderzeniem odwetowym, jednak nie sprecyzował, kogo USA uważają za sprawcę ataku.

Na skutek ataku na instalacje naftowe wydobycie saudyjskiej ropy zmniejszyło się o połowę, co spowodowało wzrost cen tego surowca. W niedzielę, po oszacowaniu strat, koncern ARAMCO zapowiedział, że do poniedziałkowego wieczoru będą w stanie jedynie częściowo przywrócić produkcję. (PAP)

ulb/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj