Amerykańska wojna o normy emisji spalin. 23 stany i 2 miasta pozwały Trumpa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 września 2019, 22:23
Stan Kalifornia, USA.
Stan Kalifornia, USA. /ShutterStock
23 stany i dwa miasta USA pozwały w piątek prezydenta w związku z jego decyzją dotyczącą norm emisji spalin w Kalifornii. W środę Donald Trump poinformował, że stan ten utraci prawo ustalania własnych, bardziej rygorystycznych przepisów niż federalne.

pozwała , 22 inne stany oraz Nowy Jork i Los Angeles. Prokurator generalny Kalifornii Xavier Becerra wniósł wniosek o cofnięcie decyzji krajowej administracji ds. bezpieczeństwa autostrad, która miała uniemożliwić władzom stanowym ustalanie własnych norm dotyczących

"Gabinet Owalny naprawdę nie jest właściwym miejscem do uczenia pracy w miarę jej wykonywania. Prezydent Trump powinien był przynajmniej przeczytać instrukcję obsługi, kiedy obejmował urząd, a zwłaszcza rozdział o respektowaniu rządów prawa" - napisał Becerra w oświadczeniu.

Trump poinformował w środę na Twitterze, że Kalifornia utraci prawo ustalania własnych norm, co jego zdaniem pozwoli na produkcję tańszych i bezpieczniejszych samochodów w USA.

Spaliny samochodowe są w Stanach Zjednoczonych głównym źródłem emisji gazów cieplarnianych powodującym zmiany klimatyczne.

Administracja Trumpa już ubiegłym roku zapowiedziała zniesienie surowych i - zdaniem reprezentantów przemysłu motoryzacyjnego - zbyt kosztownych norm zużycia paliwa i emisji spalin wprowadzonych przez prezydenta Baracka Obamę. Nowe standardy miały być wprowadzone stopniowo do roku 2025.

W 2008 roku władze stanu Kalifornia na zasadzie wyjątku w odniesieniu do prawa federalnego w dziedzinie kontroli emisji spalin, wprowadziły własne rygorystyczne normy. Za przykładem 40-milionowej Kalifornii, która jest najludniejszym stanem USA i gdzie zarejestrowano 34 mln samochodów (Kalifornia to największy rynek sprzedaży samochodów w USA), poszły władze 13 innych stanów oraz Dystryktu Kolumbii.

Dzięki naciskom tych stanów cztery koncerny samochodowe: Ford Motor Co., Honda, BMW i Volkswagen w lipcu w ramach porozumienia z władzami Kalifornii zgodziły się dostosować do bardziej surowych standardów emisji spalin niż te proponowane obecnie przez Biały Dom.

>>> Czytaj też: SUV-y kontra ekologia. Niemcy przeżywają motokryzys egzystencjalny [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj