Rewolucja w rolnictwie: farmy wertykalne pomogą nam przeżyć najbliższe dekady

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 września 2019, 06:01
Farma wertykalna
Farma wertykalna/ShutterStock
Rynek rolnictwa pionowego, według raportu Allied Market Reasearch, osiągnął wartość 2,23 mld dolarów w 2018 roku, a do 2026 szacuje się, że wzrośnie ona do 12,77 mld dolarów.

Wertykalne farmy pozwalają produkować w trudno dostępnych miejscach – wieżowcach, starych magazynach, a nawet na statkach. Wzrost roślin, dzięki użytym technologiom, nie jest uzależniony od pogody i w ogóle czynników zewnętrznych, a w dodatku pozwala zapewnić ciągłość wegetacji w obrębie całego roku.

Według autorów publikacji Vertical Farming Market by Component, Structure, and Growth Mechanism: Global Opportunity Analysis and Industry Forecast, 2019-2026 popyt na organiczne jedzenie – w ogóle: na jedzenie – będzie rósł.

Obecnie w miastach żyje 54 proc. światowej – do 2050 roku odsetek ten zwiększy się do 66 procent. Będzie nas w ogóle więcej: do 2050 roku liczba ludzi wzrośnie z 6,9 mld do 9,2 mld. Nadchodząca katastrofa klimatyczna już teraz sprawia, że tradycyjne rolnictwo staje się coraz mniej wydajne. Zresztą w porównaniu do farm wertykalnych, uprawa ziemi, jaką znaliśmy do tej pory nie ma wiele wspólnego z wydajnością. Okazuje się, że zamiennik tradycyjnego rolnictwa wytwarza o 70 proc. więcej produktów rolnych i jednocześnie zużywa o prawie 90 proc. mniej wody.

Farmy wertykalne wyrastają zatem w oczach ekspertów na doskonałe rozwiązanie, szczególnie że wraz z nie zwiększa się przecież ani powierzchnia mieszkalna Ziemi (ta jest ograniczona do 13 mld hektarów) ani areał gruntów ornych (w 2008 roku wynosił on ok. 4,88 mld hektarów).

Jest to zatem sposób na zapewnienie ludziom możliwości przeżycia i jednocześnie próba znacznego ograniczenia negatywnego wpływu tradycyjnego rolnictwa na klimat.

Jedna z firm zajmujących się rozwojem technologii w rolnictwie już teraz wdraża w różnych miejscach na świecie: w Pekinie, Kapsztadzie, Dubaju i Singapurze. Dzięki stosowaniu monitoringu i urządzeń do kontroli mikroklimatu, jest w stanie opracować rozwiązania, które zostaną użyte do produkcji żywności na szeroką skalę. To dla Europejczyków o tyle istotne, że – jak czytamy w raporcie – to właśnie nasz kontynent ma stanowić miejsce największego boomu na wertykalne rolnictwo.

Oprócz czynników napędzających rozwój farm wertykalnych, istnieje jednak kilka takich, które ten rozwój hamują.

To przede wszystkim konieczność poniesienia na samym początku, żeby w ogóle utworzyć gospodarstwo wertykalne. Większość technologii, które używa się w tym rozwiązaniu, wciąż jeszcze znajduje się w fazie rozwojowej, a to również ma wpływ na ich ceny i dostępność. Problemem jest również – do pionowej hodowli nadają się przede wszystkim pomidory, sałaty i tym podobne warzywa.

Oczekuje się jednak, jak podaje raport, że postępujący i dostępności do niej, a także coraz więcej rządowych inicjatyw kierowanych w ten sektor, stworzy nowe możliwości rozwoju pionowego rolnictwa.

>>> Czytaj też: ONZ: Kryzys klimatyczny zagraża światowym zasobom żywności. "Musimy działać szybko"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj