Prezes ZUS: To osoby w wieku 30-39 lat są największym beneficjentem zasiłków chorobowych

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
29 września 2019, 10:09
zus
ZUS/ShutterStock
Najwięcej chorują osoby w wieku 30-39 lat, to one są największym beneficjentem zasiłków chorobowych - powiedziała w niedzielę prezes ZUS Gertruda Uścińska.

w niedzielę w Radio Zet mówiła, że Polacy "chorują sporo", chociaż "w pierwszym półroczu tego roku mniej niż w ubiegłym roku". "Kiedy analizuję przyczyny niezdolności do pracy i oczywiście zasiłki chorobowe, długość tych dni chorobowych, ilość wystawianych przez lekarzy zwolnień - to najwięcej chorują osoby w wieku 30-39 lat" - dodała.

"One są największym beneficjentem , wynagrodzenia chorobowego - a więc oczywiście wszystkie te potoczne poglądy, że najwięcej korzystają osoby w wieku przedemerytalnym po prostu nie mają żadnego uzasadnienia w centralnym rejestrze zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy" - podkreśliła prezes.

>>> Czytaj też: Eksperci alarmują: 20 mln Polaków ma za wysoki cholesterol, a 12 mln nadciśnienie

"Nasz udział - podatników - w dofinansowaniu funduszu chorobowego jest bardzo duży. Praktycznie od 2009 r. jest wzrastający udział dotacji budżetu państwa" - powiedziała.

Jak informował pod koniec maja, przez cztery pierwsze miesiące 2019 roku lekarze wystawili 9,2 mln zwolnień na 102, 9 mln dni.

Najczęściej, bo w blisko 36 proc. przypadków, korzystano ze zwolnienia do 5 dni, z czego 3,5 proc. stanowiły zwolnienia jednodniowe. Blisko 27 proc. zaświadczeń lekarze wystawili na okres 6-10 dni, a 33 proc. – 11-30 dni.

W pierwszym kwartale 2019 r. wydatki związane z sięgnęły 5,1 mld zł (wzrost o 7 proc. rdr.). Z Funduszu Chorobowego FUS na zasiłki chorobowe trafiło nieco ponad 3 mld zł, natomiast pracodawcy za absencję do 33 dni wypłacili ok. 2 mld zł.

Rozwiązania dotyczące obniżenia składek na ZUS dla najmniejszych przedsiębiorców muszą być bezpieczne dla systemu, a propozycja przedstawiona przez premiera Mateusza Morawieckiego spełnia te wymagania - ocenia prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.

Podczas konwencji w Katowicach premier Mateusz Morawiecki przedstawił i podpisał Pakiet dla Przedsiębiorców. To pięciopunktowy program przewidujący m.in. ulgę w ZUS średnio w wysokości 500 zł dla małych firm i utrzymujący ryczałtowy ZUS bez zmian dla firm o przychodach powyżej 10 tys. zł

Uścińska pytana była w niedzielę w Radiu Zet, jakie będą koszty i czy ZUS jest w stanie je udźwignąć. Wyjaśniła, że z wyliczeń wynika kwota około 1,2 mld zł.

"Ta granica ostatecznie stanęła na przychodach 120 tys. rocznie, 10 tys. miesięcznie. Natomiast generalnie zachowano to, na czym nam zależało, żeby ta składka (...) nie była mniejsza od tego minimum, czyli nie może być mniejsza od 30 proc. minimalnego wynagrodzenia i nie większa od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia" - mówiła.

"Generalnie chodzi o to, że to muszą być rozwiązania bezpieczne też dla systemu, muszą być to rozwiązania takie, które w przyszłości jednak dają jakąś podstawę później do ustalania prawa do emerytury. Wydaje mi się, że ta teraz przedstawiona propozycja spełnia te wymagania tego bezpieczeństwa" - powiedziała prezes ZUS. Podkreśliła również, że jest "cały katalog tych ulg, zwolnień, które pozostają".

>>> Czytaj też: PiS przedstawia "piątkę dla zdrowia". Oto szczegóły

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj