Zybała: Znaczna część elity w Polsce to ludzie z awansu, którzy nie dostosowali się do wyższych standardów [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 października 2019, 20:00
Andrzej Zybała fot. Darek Golik
Andrzej Zybała fot. Darek Golik/Dziennik Gazeta Prawna
[...] Trudno w Polsce mówić o elicie takiej, jaką chcielibyśmy mieć, czyli elicie postaw moralnych, klasy, poziomu wykształcenia. Poza tym znaczna część elity ma krótką historię bycia w niej, ludzie z awansu społecznego nie dopasowali się jeszcze do wyższych standardów, mają wiele braków. W końcu frak dobrze leży w trzecim pokoleniu… - mówi w wywiadzie Andrzej Zybała, doktor habilitowany z dziedziny nauk o polityce, profesor w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

Wolałbym mówić, że to będzie stały elektorat formacji prawicowej o cechach PiS. On się będzie utrwalał, bo politycy doprowadzili do polaryzacji społeczeństwa.

To byłoby bardzo trudne, bo ona ma podstawy światopoglądowe, a więc dość trwałe. Ludzie tak szybko nie zmieniają poglądów w tej sferze. Dziś te 40 proc. wie, że nie chce małżeństw homoseksualnych czy adopcji dzieci i to ich jednoczy. Społeczeństwo polskie jest dość tradycyjne i wielu ludzi myśli takimi kategoriami.

Dlatego nie wykluczam, że za kilkanaście lat elektorat prawicy pójdzie tropem brytyjskich torysów i zaakceptuje związki partnerskie.

Na ich korzyść przemawia to samo, co w przypadku PiS – polaryzacja. Na niekorzyść działa niejednorodność ich elektoratu, czyli łatwość w ich rozproszeniu.

W Polsce nie wytworzył się etos mieszczański, wielkomiejski, który łatwiej akceptuje rozmaite nowinki obyczajowe. I te partie – zarówno liberalne, jak i lewicowe – nie mają etosu wspólnoty, dominuje doraźność, walka o stanowisko, o znaczenie.

PO na pewno nie będzie partią jednorodną ideowo, bo wtedy nastąpiłby jej kres.

Może przetrwać, ale to będzie dramat dla liberalnych wyborców. Ona wygrywa z konkurentami z opozycji zasobami, pieniędzmi, sprytem działaczy. Był taki moment, że wydawało się, iż Nowoczesna może wyrosnąć na lidera opozycji, ale zabrakło jej środków, przywódców, umiejętności. Platforma wygrała dzięki sile ciążenia, rutynie, kadrom. Tak może też wydarzyć się w przyszłości.

>>> CAŁY WYWIAD W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj