Polacy rzucili się na mieszkania. Na rynku pęcznieje bańka?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 października 2019, 06:03
osiedle mieszkanie mieszkania blok okna
Osiedle mieszkaniowe/ShutterStock
Inwestycje w mieszkania na wynajem przynoszą natomiast kilkukrotnie wyższe zyski. Expander ostrzega jednak, aby zachować ostrożność. Rośnie bowiem ryzyko powstania bańki na rynku i jej bolesnego pęknięcia.
4349041-popyt-na-mieszkania-na-rynku-pierwotnym.jpg
Popyt na mieszkania na rynku pierwotnym według NBP

Według szacunków NBP w II kwartale aż 42 proc.w największych miastach zostało kupionych jako inwestycje. Nie powinno to dziwić biorąc pod uwagę, że realne oprocentowanie lokat bankowych jest ujemne. Co gorsza, MFW prognozuje, że inflacja w Polsce w latach 2020-2021 ma wzrosnąć aż do 3,5 proc. Takiego poziomu inflacji nie pokona żadna lokata.

W najnowszym raporcie NBP na temat sytuacji na w II kwartale 2019 r. można znaleźć ciekawy wykres. Pokazuje on popyt na nowe mieszkania w największych miastach z podziałem na osoby kupujące mieszkanie dla siebie (popyt konsumpcyjny) i tych, dla których kupowane mieszkanie jest inwestycją (popyt inwestycyjny). Z wykresu wynika, że w II kwartale blisko połowę (42 proc.) sprzedanych mieszkań na rynku pierwotnym kupili inwestorzy. Taka sytuacja trwa już od ponad 2 lat. Nie ma w tym nic złego dopóki te mieszkania nie stoją puste. W którymś momencie rynek się jednak nasyci i część inwestorów może mieć problem ze znalezieniem najemców.

>>> Czytaj też: Berlin zamrozi stawki najmu mieszkań na 5 lat. "Wchodzimy na nowe terytorium"

Tak ogromne zainteresowanie inwestycjami w mieszkania wynika z tego, że w ten sposób można uzyskać wielokrotnie wyższe zyski niż lokata bankowa. Według najnowszych danych NBP, oprocentowanie lokat spadło do najniższego poziomu w historii (1,34 proc.). Kupując lokal na wynajem (bez kredytu) można obecnie uzyskać stopę zwrotu wynoszącą średnio ok. 7 proc. brutto (przy założeniu, że będzie ono zamieszkane przez 12 miesięcy w roku). W przypadku wykorzystania kredytu, może to być nawet ponad 20 proc. rocznie. W takim przypadku dochodzą co prawda dodatkowe koszty (odsetki, prowizja itp.), ale inwestując 50 000 zł można kupić mieszkanie nawet za 500 000 zł. Zyski są więc bardzo wysokie, gdyż są wypłacane od kwoty wielokrotnie wyższej niż zainwestowane 50 000 zł. To może kusić, ale jest bardzo ryzykowne.

Po pierwsze za kilka lat mogą wzrosnąć stopy procentowe i znacząco podwyższyć ratę kredytu. Poza tym na rynek najmu trafia tak dużo mieszkań, że część możne nie znaleźć najemcy. Wtedy inwestor sam musi ponosić koszty utrzymania mieszkania i jeszcze spłacać kredyt. Istnieje też ryzyko, że w kolejnych latach na rynku mieszkaniowym powstanie bańka. Szybko rosnące ceny mieszkań mogą zachęcić do zakupów spekulacyjnych, czyli dokonywanych z myślą o szybkiej odsprzedaży po wyżej cenie. W takiej sytuacji ceny szybko rosną, aż do momentu, gdy brakuje chętnych, żeby płacić jeszcze więcej. Wtedy bańka pęka, co jest bardzo bolesne zarówno dla inwestorów jak i dla finansujących je banków. Dlatego zachęcamy, aby przed podjęciem decyzji inwestycyjnej skupiać się nie tylko na możliwych zyskach, ale również przeanalizować ryzyka.

Na koniec warto dodać, że w ostatnim czasie banki podjęły pewne kroki, aby ograniczyć ryzyko napompowania bańki na rynku nieruchomości. Zauważalnie podwyższyły marże dla kredytów z niskim (10-20 proc.) wkładem własnym. Po ostatnich podwyżkach średnia marża dla takich kredytów wynosi już 2,46 proc., czyli jest najwyższa od 2010 r. To sprawia, że rosną raty nowo udzielanych kredytów i jednocześnie powoduje spadek ich dostępności. Wydaje się jednak, że to jeszcze nie koniec tego rodzaju zmian i prawdopodobne są kolejne podwyżki i utrudnienia w dostępnie do kredytów hipotecznych.

>>> Czytaj też: Banki mają najgorszą ofertę depozytową w historii. Więc Polacy chętnie kupują mieszkania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Expander
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj