Bułgarii grożą amerykańskie sankcje za przedłużenie Tureckiego Potoku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 grudnia 2019, 19:12
Bułgarii grożą amerykańskie sankcje za budowę lądowego przedłużenia gazociągu Turecki Potok, poinformował we wtorek portal Euroactiv, powołując się na źródła amerykańskie.

Bułgaria buduje 474-kilometrową nitkę gazociągu, mającą połączyć granicę turecką i serbską, by stać się lądowym przedłużeniem Tureckiego Potoku. Realizuje ją saudyjskie konsorcjum Arkad. Według premiera Bojko Borisowa budowa postępuje szybko i gazociąg będzie gotowy do końca maja.

Turecki Potok ma dwie nitki, każda o przepustowości 15,75 mld metrów sześciennych rocznie. Jedną z nich płynął będzie gaz przeznaczony na rynek wewnętrzny Turcji, druga zapewnia dostawy do Bułgarii, które mają ruszyć 1 stycznia 2020 roku. Z Bułgarii surowiec ma płynąć do Serbii i Węgier. Turecki Potok będzie się kończył w gazowym hubie Baumgarten w Austrii. Serbia zbudowała już swój odcinek.

Według portalu Euroactiv Stany Zjednoczone zamierzają nałożyć sankcje gospodarcze na podmioty zaangażowane we wszystkie przedłużenia Tureckiego Potoku. Spółki, uczestniczące w pracach nad drugą nitką gazociągu zostaną - według Euroactivu - objęte sankcjami w chwili, gdy popłynie nią gaz.

Borisow kilkakrotnie mówił, że przez bułgarski odcinek gazociągu, nazwany Bałkański Potok, będzie płynął nie tylko rosyjski gaz, ale też również surowiec azerski.

Bałkański Potok ma zasilać hub Bałkan w pobliżu Warny. Ambicją bułgarskich władz jest uczynić z niego największy ośrodek dystrybucji gazu na Bałkanach, do którego oprócz rosyjskiego i azerskiego gazu, będzie napływać również surowiec z regionu Morza Śródziemnego oraz amerykański gaz skroplony.

Na początku grudnia rosyjska prasa podała, że otwarcie gazociągu Turecki Potok planowane jest na 8 stycznia, a uroczystej inauguracji dokonają prezydenci Rosji i Turcji, Władimir Putin i Recep Tayyip Erdogan. Turecki Potok prowadzi z Rosji do europejskiej części Turcji przez Morze Czarne.

Koncern Gazprom informował w listopadzie o zapełnieniu surowcem dwóch nitek gazociągu, z których każda ma przepustowość 15,75 mld metrów sześciennych. Według ostatnich informacji trwają prace końcowe na terminalu przyjmującym gaz w Turcji.

Pierwsza nitka Tureckiego Potoku będzie dostarczać gaz na potrzeby Turcji. Druga ma być w przyszłości przeznaczona na dostawy dla krajów Europy Południowej i Południowo-Wschodniej.

>>> Polecamy: Mija 20 lat rządów Władimira Putina. Jaki jest ich bilans?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj