W zeszłym roku wszystkie 500 urządzeń rejestrujących wykroczenia, którymi dysponuje Inspekcja Transportu Drogowego, uwieczniło na zdjęciach 1,6 mln kierowców, którzy przekroczyli prędkość. Ale . Bo system ich wystawiania jest mało skuteczny. Dlatego Inspekcja chce zmienić przepisy tak, by mogła szybciej karać – i to niekoniecznie kierowców, ale również właścicieli samochodów. Ministerstwo Infrastruktury nie mówi „nie”.
– Obecny system jest archaiczny, a procedura wystawiania mandatów skomplikowana, przewlekła i kosztowna – tłumaczy Alvin Gajadhur, szef ITD. Duża część kierowców wykorzystuje luki w przepisach i nie przyznaje się do tego, ze to oni kierowali sfotografowanym pojazdem. – Żeby utrudnić nam postępowanie wskazują np. osoby postronne, nawet cudzoziemców. Kombinują na rożne sposoby – opowiada Gajadhur. Dodaje, ze duża część właścicieli aut w ogóle nie odpowiada na wezwania do wskazania osoby, która faktycznie przekroczyła prędkość. W takich sytuacjach ITD wysyła wnioski do sadów. Te jednak nie zawsze traktują niewskazanie jako wykroczenie.
Z tych powodów Inspekcja, wzorem wielu innych krajów, chce wprowadzić znacznie szybszy system karania – administracyjny. W praktyce wyglądać ma to tak: właściciel auta uwiecznionego przez fotoradar dostawałby wezwanie do wskazania kierowcy. Jeśli nie zrobiłby tego w ciągu 14 dni, ITD z automatu nakładałaby na niego karę administracyjną. Bez punktów karnych, bez dochodzenia, sądów etc. I niewykluczone, że wyższą niż potencjalny mandat.
– Analizujemy tę propozycję. System faktycznie trzeba usprawnić – przyznaje wiceminister infrastruktury Rafał Weber.
– Jeśli rząd rzeczywiście, jak zapowiadał premier Morawiecki w swoim exposé, chce poprawić bezpieczeństwo na drogach, to jak najszybciej powinien wprowadzić to rozwiązanie w życie – komentuje Łukasz Zboralski z portalu brd24.pl.
- 1,58 mln przekroczeń prędkości zarejestrowały w 2019 r. wszystkie fotoradary, które ma ITD
- 717 tys. spraw zakończyło się wystawieniem mandatu
- 2897 to wstępna liczba ofiar, które poniosły śmierć na polskich drogach w 2019 r.
>>> Polecamy: Konkurencja na polskiej kolei wzrośnie? Rząd chce wpuścić do kraju zagranicznych przewoźników
