I do roku 2024 bez ciemnych chmur na horyzoncie.
W Rosji w ciągu 100 lat może nie zmienić się nic tylko po to, by następnie w ciągu roku zmieniło się wszystko.
Czyli zmienia się bardzo dużo, żeby wszystko zostało po staremu.
Wręcz przeciwnie, był niesłychanie lojalny przez osiem lat jako premier, także przez cztery lata jako prezydent.
Były takie mechanizmy kontroli, że gdyby Miedwiediewowi przez myśl przeszło zdradzenie Putina, to słono by za to zapłacił i on, i jego rodzina. Ale mu przez myśl nie przeszło, co zostało docenione.
>>> Czytaj też: Nowy premier Rosji: reformator podatków daleki od politycznych frakcji. Kim jest Michaił Miszustin?
Niechęć do Miedwiediewa w społeczeństwie rosła z roku na rok i w normalnych okolicznościach zostałby zdymisjonowany dużo wcześniej. Przetrwał tyle lat właśnie dlatego, że Putin doceniał jego lojalność i utrzymując go na stanowisku okazywał wdzięczność. Teraz zresztą też nie zostawia go samego, tylko mianuje wiceszefem Rady Bezpieczeństwa.
Nic nie jest tylko ciałem doradczym, jeśli na jego czele stoi Władimir Putin.
Michaił Miszustin został wyciągnięty z kapelusza. On rzeczywiście przez dziesięć lat był szefem Federalnej Służby Podatkowej, ale to urzędnik właściwie dotąd w Rosji nieznany, niemedialny i pozbawiony charyzmy. Wiemy o nim tyle, że w prasie da się znaleźć sporo informacji o jego udziale w oszustwach VAT. Ta nominacja to potwierdzenie, kto realnie rządzi Rosją i jaskrawe przeciwieństwo społecznych oczekiwań na zmiany.
