Forsal logo

Rozłam ustrojowy. Wyroki Izby Dyscyplinarnej SN nadają się do kosza [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 stycznia 2020, 11:55
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy/ShutterStock
Sąd Najwyższy zakwestionował w czwartek udział w składach orzekających sędziów wybranych przez nową KRS. Ale jak zaznaczył, zasada ta nie działa wstecz. „Nienależyta obsada albo sprzeczność z przepisami prawa zachodzi, gdy w składzie sądu bierze udział osoba wskazana przez nową KRS” – tak brzmiał najważniejszy fragment uchwały.

– Chodzi o to, by na przyszłość od dzisiejszego dnia, gdy dojdzie do wydania orzeczenia, istniał mechanizm sprawdzenia, czy to orzeczenie na pewno może zapaść w takich warunkach, że może być sprawiedliwe. Sądy, które przestają być sądami niezależnymi i bezstronnymi, nie wiadomo, po co są – uzasadniał uchwałę Włodzimierz Wróbel, sędzia sprawozdawca. Nie dotyczy ona jednak orzeczeń, które zapadły przed wczorajszym – co zapobiegnie wywróceniu wyroków, w których wydaniu brali udział sędziowie wskazani przez nową KRS. Sędzia Wróbel przyznał, że nie ma złudzeń, iż uchwałą SN da się zlikwidować zamieszanie i niepewność, wywołane przez zmianę sposobu powoływania członków . – Możemy jedynie próbować kontrolować chaos – tłumaczył sędzia. I dodał, że obecną sytuację może naprawić tylko ustawodawca.

Za przyjęciem takiego rozstrzygnięcia przemawiało według SN przede wszystkim to, że obecna KRS nie jest niezależna. – Organ, który miał gwarantować pozapartyjny dobór sędziów, został zepsuty, dziś nie mamy pewności, kto został sędzią, czy to ci najlepsi z najlepszych. A próby weryfikacji tego mechanizmu kończą się represjami – podkreślał Wróbel. Jednocześnie zaznaczył, że taka kontrola jest konieczna, bo wymaga jej od nas unijny Trybunał Sprawiedliwości. – Musimy to robić, jeżeli chcemy być w UE – mówił sędzia sprawozdawca.

Rozstrzygnięcie SN ma bezpośrednie konsekwencje tylko dla . Uznano bowiem, że nie jest ona sądem, a w związku z tym całe jej orzecznictwo – nawet wyroki, które zapadły przed czwartkową uchwałą – nadaje się do kosza.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu Magazynu DGP i na EDGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Małgorzata Kryszkiewicz
Małgorzata Kryszkiewicz

Absolwentka Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Z Dziennikiem Gazetą Prawną związana od 2006 r. Od roku zajmuje stanowisko zastępcy kierownika działu Prawo. Specjalizuje się w prawach konsumentów. W zakresie jej zainteresowań leży również wymiar sprawiedliwości, a przede wszystkim problemy związane z funkcjonowaniem sądownictwa powszechnego. Pisze także z zakresu prawa cywilnego oraz procedury cywilnej.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj