Prezydent USA Donald Trump powiedział, że ma nadzieję na obniżenie podatków i wprowadzenie ulg dla pracowników w reakcji na kryzys związany z epidemią koronawirusa. We wtorek odbędzie się konferencja prasowa amerykańskiego prezydenta na ten temat.

Z kolei gubernator Banku Japonii Haruhiko Kuroda zapewnił, że bank centralny jest gotów podjąć stosowne działania jeśli wystąpi taka konieczność.

Prezydent Chin Xi Jinping odwiedził zaś Wuhan, epicentrum kryzysu związanego w koronawirusem, by dokonać inspekcji wysiłków na rzecz powstrzymania epidemii i spotkać się z personelem medycznym.

Reklama

Inwestorzy tymczasem nadal śledzą informacje na temat epidemii koronawirusa w Chinach i innych krajach na świecie.

W ostatnich dniach liczba nowych zakażeń potwierdzanych w Chinach znacznie spadła. Jednak epidemia przybiera na sile poza tym krajem. Wśród najbardziej dotkniętych państw są Włochy, Iran, Korea Płd. i Japonia.

Indeks SCI w Szanghaju zyskał 1,82 proc. do 2.996,76 pkt.

Zwyżkowały akcje 1.260 spółek, a 250 staniały.

Zyskały wszystkie sektory. Sektor spółek przemysłowych zwyżkował o 2,1 proc., firm komercyjnych +2,0 proc., spółek z branży nieruchomości +1,7 proc., konglomeratów +1,4 proc., a spółek użyteczności publicznej +1,8 proc.

W Japonii Nikkei 225 zwyżkował o 0,85 proc. do 19.867,12 pkt.

Topix wzrósł o 1,3 proc. do 1.406,68 pkt. - zyskało 30 z 33 sektorów. Zniżkowały akcje 475 spółek, a 1.639 zyskały.

Sektor producentów urządzeń elektrycznych zwyżkował o 1,9 proc., bankowy +2,1 proc., usługowy +2,2 proc., farmaceutyczny +1,9 proc., transportu lądowego +2,0 proc.

Hang Seng w Hongkongu rośnie o 2,00 proc., a wskaźnik KOSPI w Korei Południowej zwyżkował o 0,42 proc. do 1.962,93 pkt.

W Europie kontrakty na Euro Stoxx 50 zwyżkują o 1,78 proc., na FTSE 100 w górę o 2,24 proc., a na DAX zyskują 1,95 proc. Na zakończenie poniedziałkowego handlu w Europie Euro Stoxx 50 spadł o 8,42 proc., niemiecki DAX spadł o 7,94 proc., francuski CAC 40 zniżkował o 8,39 proc., a brytyjski FTSE 100 stracił 7,25 proc.

Kontrakty na indeksy w USA rosną we wtorek po 2,9-3,3 proc.

Giełdy na Wall Street zakończyły poniedziałek potężnymi spadkami - trzy główne indeksy straciły ponad 7 proc., a Dow Jones zniżkował 2.000 pkt, co oznacza, że był to najgorszy dzień na rynkach od grudnia 2008 roku.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 2015 pkt, czyli 7,78 proc. i wyniósł 23.851,40 pkt.S&P 500 stracił 7,60 proc. i wyniósł 2.746,56 pkt., a Nasdaq Comp. poszedł w dół 7,29 proc., do 7.950,68 pkt. - w reakcji na obawy inwestorów o wojnę cenową na rynku ropy i o skutki epidemii koronawirusa dla gospodarki.

>>> Czytaj też: Największy od lat krach na giełdach. Czy to już kryzys?