USA: Z powodu koronawirusa Biden i Sanders odwołali swoje spotkania wyborcze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2020, 23:31
Senator Bernie Sanders i były wiceprezydent USA Joe Biden, którzy ubiegają się o nominację Partii Demokratycznej w listopadowych wyborach prezydenckich, z powodu koronawirusa odwołali zaplanowane na wtorkowy wieczór spotkania wyborcze w stanie Ohio.

O odwołaniu wtorkowych spotkań w Cleveland poinformowali rzecznicy sztabów wyborczych obu kandydatów.

"W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo publiczne anulujemy nasze dzisiejsze spotkanie w Cleveland (...) Poważnie traktujemy ostrzeżenia przedstawicieli władz stanu Ohio, którzy zgłosili obawy przed organizowaniem dużych wydarzeń w pomieszczeniach zamkniętych" - oświadczył rzecznik kampanii Sandersa Mike Casca. Dodał, że decyzje w sprawie kolejnych spotkań wyborczych będą zapadać na bieżąco.

"Zgodnie z zaleceniami władz i zasadami ostrożności nasze spotkanie w Cleveland w stanie Ohio zostało odwołane" - napisała w komunikacie prasowym dyrektor ds. komunikacji kampanii Joe Bidena Kate Bedingfield.

W Ohio potwierdzono do tej pory trzy przypadki koronawirusa, a w całych Stanach Zjednoczonych, według ostatnich danych Johns Hopkins University - ponad 800. 28 osób zmarło.

We wtorek odbywają się kolejne prawybory Partii Demokratycznej w Dakocie Północnej, Idaho, Michigan, Missisipi, Missouri oraz Waszyngtonie. Rywalizacja o nominację Demokratów de facto zawęziła się do pojedynku między Sandersem i Bidenem. Faworytem - jak wskazują sondaże - jest były wiceprezydent. W przyszłym tygodniu Demokraci będą głosować właśnie w Ohio, a także w Arizonie, Illinois i na Florydzie.

Prezydent Donald Trump - jak zauważają media w USA - nie podziela obaw, iż koronawirus stanowi znaczące zagrożenie dla zdrowia publicznego.

W poniedziałek na Twitterze przywódca USA skrytykował atmosferę wokół koronawirusa, pisząc, że "w ubiegłym roku 37 tys. Amerykanów zmarło na zwykłą grypę. Średnio umiera (na nią) od 27 tys. do 70 tys. rocznie. Nic nie jest zamykane, życie i gospodarka toczą się dalej".

Demokraci ostatecznie mają wskazać kandydata na prezydenta w lipcu. Wybory prezydenckie, w których o reelekcję z ramienia Republikanów ubiega się Donald Trump, zaplanowano na 3 listopada. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj