Orlen rozpoczął produkcję płynu do dezynfekcji rąk. Trafi wkrótce na stacje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 marca 2020, 11:31
stacja Orlen
stacja Orlen/ShutterStock
Rozpoczęła się produkcja płynu do dezynfekcji rąk; pierwsze jego partie trafią do Agencji Rezerw Materiałowych i w ciągu paru dni także na stacje - powiedział w piątek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Powtórzył, że paliwa nie zabraknie, a ceny na stacjach koncernu będą spadać.

"My jesteśmy firmą, która ma w swoim biznesie społeczną odpowiedzialność. Dla nas ważne jest zdrowie i życie Polaków, naszych klientów" - podkreślił Obajtek w wywiadzie dla "Radia Gdańsk".

Wyjaśnił, że "W normalnych warunkach takie linie przygotowuje się 3-4 miesiące. Myśmy to zrobili w ciągu 10 dni" - dodał.

Obajtek zapewnił, że epidemia koronawirusa nie zagraża bezpieczeństwu paliwowemu.

"Paliwa nam nie zabraknie, stacje będą funkcjonować. Przez ostatnie trzy lata mocno zdywersyfikowaliśmy dostawy ropy naftowej - sprowadzamy ją nie tylko z kierunku wschodniego, ale wielu innych regionów świata. Orlen jest w pełni zabezpieczony".

Jak mówił, Orlen prowadzi "zdrową politykę cenową". "Teraz baryłka ropy jest zdecydowanie niższa (...). Paliwa na stacjach idą do dołu i pójdą do dołu, bo w my życiu nie będziemy wykorzystywać tej sytuacji. Nie będziemy drenować kieszeni Polaków. Pragnę przekazać, że ceny na naszych stacjach będą szły do dołu" - oświadczył prezes PKN Orlen.

W piątek MZ potwierdziło siedem kolejnych przypadków zarażenia koronawirusem w Polsce, potwierdzonych pozytywnymi wynikami testów laboratoryjnych, w związku z tym liczba zachorowań wzrosła do 58. Jedna spośród chorych, hospitalizowana w Poznaniu 57-letnia kobieta, zmarła.

Obajtek mówił też o procesie przejęcia przez PKN Orlen Grupy Lotos oraz zakupie spółki Energa.

"Proces zakupu spółki Energa jest procesem łatwiejszym, bo tu nie ma takiej koncentracji i nie wpływa tak bardzo na konkurencyjność, więc ten proces będzie zdecydowanie szybszy. Uważamy, że już w kwietniu powinniśmy otrzymać zgodę Komisji Europejskiej jeśli chodzi o Energę. Natomiast jeśli chodzi o Lotos uważamy, że to będzie przełom połowy roku" - ocenił.

Na początku marca PKN Orlen otrzymał informację od Komisji Europejskiej o zatrzymaniu standardowej dla drugiej fazy negocjacji procedury „stop the clock”. Oznacza to wznowienie formalnej procedury negocjacyjnej dotyczącej przejęcia kapitałowego Grupy Lotos przez PKN Orlen.

Wniosek do Komisji Europejskiej dotyczący zgłoszenia koncentracji ws. planowanego przejęcia kontroli nad Energą płocki koncern złożył pod koniec lutego.

>>> Polecamy: Koronawirus wywołał boom na paczkomaty. InPost przyspieszył wprowadzenie weekendowych dostaw

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj