Rzecznik ministerstwa zdrowia Tanzanii Gerald Chami potwierdził pierwszy przypadek koronawirusa. Wcześniej władze tego kraju odwołały loty do Indii, gdzie potwierdzono 112 przypadków koronawirusa, w tym dwa śmiertelne.

„Po kwarantannie i testach u czterech Somalijczyków, którzy przybyli w ubiegłym tygodniu z Chin, potwierdzamy, że u jednego z nich stwierdzono obecność koronawirusa” - napisała somalijska minister zdrowia, Fawzija Abikar Nur, na Twitterze.

"Mogę potwierdzić, że mamy pierwszy przypadek i radzimy sobie" - powiedział przedstawiciel resortu zdrowia Liberii Francis Kateh. Nie ujawnił więcej szczegółów na temat pacjenta. Według resortu ds. informacji zainfekowanym jest szef agencji ekologicznej.

Liberia to jeden z biedniejszych krajów świata; większość ludzi nie ma tu dostępu do czystej wody ani prądu. W 2013 r. wirus Ebola zabił tu ponad 4800 osób, w tym 150 pracowników służby zdrowia.

Rosną obawy o zdolność niektórych krajów afrykańskich radzenia sobie z logistycznymi i finansowymi problemmai w obliczu szybko rozprzestrzeniającego się koronawirusa - zwraca uwagę agencja Reuters.

Do tej pory na świecie odnotowano prawie 170 tys. zakażeń koronawirusem i ponad 6,5 tys. przypadków śmiertelnych. (PAP)