Według analityków e-petrol, paliwa tanieją od kilku tygodni i skala tej przeceny jest "naprawdę imponująca". Tankowanie jest dużo tańsze niż przed rokiem, kiedy przed Wielkanocą paliwa kosztowały ponad 5 złotych.

"W nadchodzącym tygodniu spodziewamy się, że ceny benzyny 95-oktanowej na stacjach wyniosą od 3,85 do 4,11 zł za l. Za litr oleju napędowego zapłacimy między 4,05 a 4,26 zł a litr autogazu będzie kosztował od 1,78-1,88 zł"- prognozuje e-petrol.

W ocenie MB Reflex, w związku ze stabilizacją cen na rynku hurtowym tempo obniżek cen na stacjach będzie malało.

Reklama

Według biura, dla dalszego kierunku i skali zmian cen kluczowe będą piątkowe ustalenia w sprawie redukcji wydobycia. Osiągnięcie porozumienia może oznaczać, że dalsze obniżki cen na stacjach stoją pod znakiem zapytania.

Jak wskazali analitycy BM Reflex, ceny ropy naftowej Brent w czwartek 9 kwietnia w reakcji na ogłoszenie przez OPEC+ planu cięcia produkcji ropy naftowej o 10 mln baryłek dziennie wzrosły w rejon 36,40 dol. za baryłkę, po czym spadły w okolice 31,50 dol., kiedy okazało się, że zawarcie finalnej umowy może być uzależnione od udziału w cięciach produkcji pozostałych producentów ropy naftowej, a rozmowy w tej sprawie będą prowadzone na szczycie ministrów energii G20 zaplanowanym na piątek, 10 kwietnia.

Poza tym rynek wydaje się być nieco rozczarowany planowaną skalą cięć produkcji, która i tak jest niepewna - dodali.

Według e-petrol, w tym tygodniu godnym zapamiętania był także wynik odczytu o zapasach surowca w USA - Energy Information Administration ogłosiła, że rezerwy ropy wzrosły o 15,2 mln baryłek, co stanowi największy jak dotąd wzrost tydzień do tygodnia, a analitycy szacowali możliwość wzrostu na około 10 mln baryłek.

>>> Czytaj też: Co dalej z ceną ropy? Postanowienia OPEC+ nie zrobiły wrażenia na rynkach