W rozporządzeniu Rady Ministrów z 10 kwietnia zapisano, że "od 16 kwietnia do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy części odzieży, maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu".

Podczas konferencji prasowej rzecznik MZ był pytany o to, czy przepisy w sprawie noszenia maseczek będą doprecyzowane. "Rozporządzenie będzie znowelizowane, żeby jasno i precyzyjnie wskazać, kiedy maseczkę mamy zakładać" - stwierdził.

Zastrzegł, że nie musi to być maseczka, chodzi o konieczność zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych, także za pomocą chusty czy innego materiału.

"To będzie doprecyzowane: tam, gdzie spędzamy czas z rodziną, jedziemy wspólnie samochodem, to tej maseczki czy zasłaniania twarzy nie trzeba będzie. W miejscu pracy, jeżeli pracodawca wprowadza wszelkie wymogi bezpieczeństwa, jest zapewniony odstęp między pracownikami, są zapewnione płyny dezynfekcyjne, tam nie ma i nie będzie wymogu, żeby też stosować maseczkę. Oczywiście tam, gdzie kontakt między osobami jest bliski, zawsze można te maseczki wprowadzić" - wyjaśnił.

Dodał, że mowa jest o zasłanianiu twarzy w miejscach publicznych. "Czyli na przykład, gdy wychodzimy na dwór, chociażby na spacer, do sklepu, do urzędu, na pocztę, apteki. Wszędzie w tych miejscach powinniśmy zasłaniać twarz" - powiedział.

Jak podkreślał, chodzi o to, by w przypadku, gdy ktoś jest zakażony, a nie ma objawów, nosząc maseczkę nie zarażał innych.

>>> Czytaj też: Czy w samochodzie trzeba nosić maseczkę? MZ odpowiada