Ekonomista ostrzega: W kwietniu spadek produkcji przemysłowej będzie dużo głębszy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 kwietnia 2020, 12:55
metal, przemysł, technologia, fabryka
metal, przemysł, technologia, fabryka/ShutterStock
W marcu największy spadek produkcji dotknął "lokomotywy wzrostu gospodarczego" w Polsce - producentów aut, mebli, elektroniki - powiedział PAP Rafał Benecki z ING Banku Śląskiego. Jego zdaniem spadek produkcji w kwietniu będzie znacznie głębszy.

Główny Urząd Statystyczny podał we wtorek, że w marcu br. produkcja sprzedana przemysłu była niższa o 2,3 proc. w porównaniu z marcem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 5,6 proc., natomiast w porównaniu z lutym br. wzrosła o 2,4 proc. W okresie styczeń – marzec br. produkcja sprzedana przemysłu była o 1,0 proc. wyższa w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 6,1 proc.

Jak powiedział PAP Benecki, w marcu produkcja spadła 2,3 proc. rok do roku, a jeszcze w lutym rosła 4,7 proc. rdr. Zaznaczył, że struktura marcowej produkcji pokazuje, co nas czeka. "Największe spadki zanotowaliśmy wśród lokomotyw wzrostu gospodarczego w Polsce, a więc eksporterów, tj. producentów samochodów, mebli, elektroniki" - wskazał.

Te sektory gospodarki, jak wyjaśnił, ucierpiały z powodu tzw. lockdownu w eurolandzie - czyli zamkniętych fabryk i sklepów, a niektóre z nich z powodu przerwanych łańcuchów dostaw.

"W kwietniu spadek produkcji będzie dużo głębszy" - ocenił Benecki.

Analitycy ING zaznaczyli, że dane GUS wskazują, iż najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w sektorze motoryzacyjnym (spadek wolumenu o 28,6 proc. rdr), górnictwie (15,9 proc.), produkcji mebli (14,7 proc.), elektroniki (11,1 proc.) oraz sektorze maszynowym (10,4 proc.). Epidemia wywołała natomiast znaczny wzrost produkcji materiałów farmaceutycznych (39,7 proc. rdr) czy artykułów spożywczych (7,1 proc.).

Analitycy w swoim komentarzu wskazali też na spadek produkcji energii elektrycznej na koniec marca, który oscylował w okolicach 5-6 proc. rok do roku, a w pierwszych dwóch tygodniach kwietnia zapotrzebowanie na energię spadło o 20 proc.

Pomimo stosunkowo niewielkiego osłabienia w sektorze przemysłowym czy budowlanym, duże straty odniosą branże usługowe oraz transport - oceniło ING.

"W 2 kwartale 2020 r. spodziewamy się spadku PKB o ok. 8,9 proc. rdr, a łącznie w całym roku 4,5 proc. rdr" - szacuje bank.

>>> Czytaj też: Koronawirus uderzył w fabryki. Produkcja przemysłowa w Polsce spada [DANE GUS]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj