Czy to prawda, że Polska planuje wyłączyć z Tarczy Finansowej firmy wyprowadzające środki do rajów podatkowych?

Tak, jesteśmy w tej kwestii pionierem w Unii Europejskiej. Mechanizm, który wynegocjowaliśmy w Komisji Europejskiej, jako pierwsi w UE, ograniczy firmom wyprowadzającym środki do rajów podatkowych możliwość skorzystania z pomocy w związku z negatywnymi skutkami koronawirusa. Polska ścieżka powiązania pomocy w walce z koronawirusem z elementarną uczciwością podatkową cieszy się dużym zainteresowaniem wśród innych krajów UE. Na podobne rozwiązanie zdecydowała się też Dania, a wiele innych krajów rozważa podobne ograniczenia, w tym Belgia, Francja i Włochy.

Czyli jest tu potencjał do stworzenia europejskiej koalicji przeciw rajom podatkowym?

Reklama

Oczywiście. Wierzymy, że taka koalicja powstanie, a Polska będzie jednym z jej ojców założycieli. Planujemy zaproponować innym krajom Unii współpracę we wdrażaniu tego rodzaju narzędzi. Przetarliśmy już ścieżkę notyfikacyjną i jesteśmy gotowi pomóc w jej skutecznym przechodzeniu. Chcemy, żeby był to kolejny krok do powstania koalicji państw walczących z międzynarodową nieuczciwością podatkową. Celem koalicji będzie stworzenie w Unii masy krytycznej, która przekona Komisję, aby uczciwość podatkowa była stałym warunkiem współpracy pomiędzy biznesem, a administracjami krajowego i europejskiego szczebla. Nie tylko w zakresie pakietów pomocowych, ale i m.in. przy ubieganiu się o zamówienia publiczne.

Jak dużym problemem są raje podatkowe?

Potrzebę szybkiego działania potwierdzają liczby. Według opublikowanego w styczniu raportu „The Missing Profits of Nations”, aż 40 proc. zysków międzynarodowych korporacji – 700 miliardów dolarów – trafia co roku do rajów podatkowych. To obniża światowe dochody z podatku CIT o prawie 10 proc. (równowartość 200 mld dol.). W Unii Europejskiej są zarówno kraje, które tracą, jak i takie, które korzystają na wyprowadzaniu podatków poza Unię. Najwięcej tracą Niemcy, Francja i Wielka Brytania – każde 20-30 proc. dochodów z CIT. To dziesiątki miliardów euro. Największymi beneficjentami sztucznego przenoszenia zysków są Holandia, Luksemburg i Irlandia – to one są pośrednikami między Polską a Panamą i Seszelami.

Światowych centrów wyprowadzania pieniędzy trzeba szukać nie po drugiej stronie globu, a niemal po drugiej stronie ulicy, nieopodal instytucji unijnych, które dla dobra wspólnego rynku powinny je efektywnie zwalczać. Polska i Dania chcą dać impuls do tego, aby firmy brały odpowiedzialność za poziom usług publicznych w krajach w których osiągają zyski.

Na czym polegać będzie wdrażane przez Polskę ograniczenie?

Warunek dotyczący transferów do rajów podatkowych został przewidziany w uzgodnionych z Komisją Europejską zasadach udzielania pomocy przedsiębiorcom w ramach Tarczy Finansowej. Określa on zasady wspierania firm celem przeciwdziałania negatywnym skutkom ekonomicznym koronawirusa.

Zgodnie z tymi przepisami pomocy nie otrzyma ten przedsiębiorca, który nie ma rezydencji podatkowej w jednym z krajów należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub którego główny beneficjent rzeczywisty posiada rezydencję podatkową w raju podatkowym, w rozumieniu Konkluzji Rady UE w sprawie zrewidowanej listy państw niewspółpracujących w celach podatkowych (2020/C 64/03).

Wyklucza to z pomocy firmy, których rzeczywisty właściciel zarejestrowany jest w takich państwach jak Panama, Oman, Seszele oraz Kajmany. Odejście od tej zasady możliwe będzie jedynie w sytuacji zobowiązania się do przeniesienia rezydencji podatkowej do EOG.

Czyli to pierwszy krok, by w stosunkach państw Europy z biznesem zapanowały zasady fair play?

Pomoc publiczna, udzielanie zamówień publicznych, koncesji, zezwoleń – to są wszystko przykłady szczególnego zaufania społeczeństwa do przedsiębiorcy, podatnika, obywatela. Nie można dopuścić do sytuacji, aby środki publiczne trafiły do osób, które nie wykazują wobec państwa elementarnej uczciwości, unikając lub uchylając się od płacenia podatków. Warunek udzielenia pomocy w ramach Tarczy Antykryzysowej tylko uczciwym przedsiębiorcom to realizacja postulatu, który zgłaszany był wielokrotnie przez Polskę na forum unijnym.

Konkretne propozycje można znaleźć w wydanych w październiku 2019 r. przez Polski Instytut Ekonomiczny listach do nowego przywództwa Unii Europejskiej i w raporcie o niesprawiedliwości podatkowej w UE, prezentowanym przez premiera Mateusza Morawieckiego w styczniu br. w Davos. Zawierają one konkretne propozycje, do realizacji których Polska nakłania Komisję Europejską. Znaczne zainteresowanie międzynarodowe zrealizowanym przez Polskę powiązaniem pomocy gospodarczej dla firm z uczciwością podatkową pokazuje, że polskie propozycje mogą być siłą napędową do ogólnoeuropejskich zmian w kierunku uczciwej i solidarnej polityki podatkowej. Polska gromadzi dla nich poparcie i będzie dalej walczyć o ich realizację na szczeblu unijnym.

Jakie to propozycje?

Pierwsza z nich to uzależnienie udzielenia zamówienia publicznego przedsiębiorcy od jego podatkowej uczciwości, w tym braku związków z rajami podatkowymi. Jak wskazują badania DatLab, nawet 5 proc. wynagrodzeń wypłacanych przez państwa unijne trafia do rajów podatkowych. Państwa członkowskie Unii Europejskiej powinny wspólnie lepiej pilnować z kim współpracują.

Kluczowe jest również zobowiązanie międzynarodowych grup kapitałowych do sporządzania wystandaryzowanych unijnych raportów na temat ich strategii podatkowych. Podobne rozwiązanie funkcjonuje na przykład w Wielkiej Brytanii - powinna to być naturalna ścieżka zwiększania transparentności podatkowej przedsiębiorców działających na rynku unijnym, a wspólne reguły będą miały o wiele większy efekt, niż jednostronne działania poszczególnych państw.

Czy propozycje Polski będą oznaczać wzrost wpływów własnych samej Unii Europejskiej?

Niektóre z nich mogą mieć taki efekt. Jedną z polskich propozycji jest przyjęcie wspólnych unijnych ograniczeń transferu płatności biernych poza granice UE. Punktem odniesienia mógłby być wprowadzony w Stanach Zjednoczonych Base Erosion and Anti-abuseTax, który ustanawia minimalne obciążenia podatkowe w przypadku nadmiernych transferów zagranicznych. Wpływy z niego mogłyby stanowić fundament konstrukcji nowego środka finansowania Unii Europejskiej.

>>> Czas na wielki systemowy reset? Pandemia pokazała, że potrzebujemy znacznie mniej, niż myślimy