Francja: Policja interweniuje w sprawie antyprezydenckich transparentów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 kwietnia 2020, 15:36
Portal śledczy Mediapart oraz 24minutes informują o interwencjach policji w sprawie transparentów, zawierających treści krytyczne wobec francuskiego prezydenta. NGO określają działania policji jako „poważne przypadki zakwestionowania wolności wypowiedzi”.

Adwokatka mieszkanki z Tuluzy złożyła skargę na działania policji w związku z czterogodzinnym zatrzymaniem swojej klientki w areszcie policyjnym za baner z napisem: „Macronavirus, kiedy to się skończy?” wiszącego obok transparentu z treścią: „Wsparcie dla personelu w szpitalach”, które kobieta wywiesiła przed swoim domem.

Adwokat Claire Dujardin, cytowana przez portal śledczy Mediapart, wyjaśnia, że klientka zainspirowała się okładką tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo” z 29 stycznia z tym samym napisem i podobizną prezydenta Emmanuela Macrona.

Policja zatrzymała kobietę w zeszłym tygodniu pod pretekstem, jak wyjaśnia adwokat, „obrazy” głowy państwa. Mieszkanka Tuluzy została wypuszczona z aresztu bez postawienia jej zarzutów.

„To nie jest przestępstwo, mamy do czynienia z policją polityczną” – uważa Dujardin.

Podobne przypadki miały miejsce w Paryżu, Marsylii i Caen – twierdzą dziennikarze śledczy Mediapart. W kwietniu patrole policji pukały do drzwi prywatnych domów, na których znajdowały się transparenty o treściach politycznych – informuje portal.

Policja potwierdza, że w Paryżu doszło do interwencji w sprawie transparentu „Macron, czekamy na ciebie przy wyjściu” w związku z podejrzeniem formułowania gróźb pod adresem głowy państwa. Baner został usunięty po interwencji patrolu.

Mediapart donosi także o pięciu interwencjach policyjnych w Marsylii, w tym dwóch potwierdzonych interwencjach przez prefekturę.

Antykapitalistyczna organizacja NPA-31 wraz z lokalnymi oddziałami centrali związkowej CGT, Komunistycznej Partii Francji (PCF), koalicji zielonych EELV oraz Ligii Praw Człowieka (LDH) wskazują, że w przypadku kontroli policyjnych z związku z transparentami dochodzi do „poważnych przypadków zakwestionowania wolności wypowiedzi”.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj