Mocarstwa kontynuują demonstracje siły. "To Zachód został uderzony. Może być spóźniony o jedną wojnę”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 maja 2020, 19:50
Rywalizacja USA i Chin
Rywalizacja USA i Chin/ShutterStock
W weekendowym wydaniu dziennika "Le Monde" przedstawiono przegląd ruchów sił zbrojnych mocarstw, które mimo koronawirusa „nie zmniejszają czujności i chcą, żeby o tym wiedziano”. Przez cały kwiecień zarówno Chiny, jak i USA czy Rosja demonstrowały siłę.

Na początku kwietnia Pekin, po tym jak jego marynarka prowokowała incydenty z jednostkami japońskimi i wietnamskimi, wysłał całą armadę na Morze Południowochińskie. W odpowiedzi USA posłały do strefy 5 bombowców strategicznych z bazy Guam. Na Bliskim Wschodzie Iran drażnił Amerykanów w Zatoce, po czym 22 kwietnia wysłał na orbitę swego pierwszego wojskowego satelitę – wylicza autorka artykułu, Nathalie Guibert.

Przypomina następnie, że 17 kwietnia „dwa rosyjskie myśliwce zbliżały się w sposób agresywny do amerykańskiego niszczyciela USS Donald Cook, płynącego w pobliżu wybrzeży litewskich”.

„Wstrzymano manewry międzynarodowe, ale wszędzie tam, gdzie panuje międzynarodowe napięcie, armie nie zmniejszają zaangażowania” – cytuje dziennikarka „Le Monde” Corentina Brustleina z IFRI (francuski instytut stosunków międzynarodowych).

Z kolei według cytowanego w artykule Brunona Tartrais z paryskiej Fundacji na Rzecz Badań Strategicznych, „państwa zwiększają czujność wobec tych, którzy mogliby skorzystać z epidemii w celu przesunięcia do przodu swych pionków”.

"Amerykańscy szefowie wojskowi myślą, że pandemia może stać się wstrząsem geopolitycznym i stworzyć nowe, nieprzewidywalne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego (Ameryki)” – pisze Nathalie Guibert powołując się na telewizję CNN.

„Francuski lotniskowiec atomowy Charles de Gaulle może bez szkody przepłynąć przez chmurę jądrową, bakteriologiczną czy chemiczną, ale nie został pomyślany tak, aby zetknąć się z wewnętrznym źródłem zakażenia” – pisze dziennikarka nawiązując do ponad tysiąca zakażonych koronawirusem marynarzy z tej jednostki.

Według Tartrais „Chiny są jedynym mocarstwem, które próbuje wykorzystać sytuację w dziedzinie wojskowej”. „Wszystkie kraje najbardziej osłabione przez Covid-19 są członkami NATO. To Zachód został uderzony. I grozi mu, że będzie spóźniony o jedną wojnę” – ostrzega ekspert, cytowany w „le Monde”.

>>> Czytaj też: Epidemia oznacza koniec Europy? "Le Figaro": Rozpoczyna się nowa zimna wojna

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj