General Electric redukuje aż 13 tys. miejsc pracy w sektorze silników odrzutowych. To odpowiedź na bezprecedensowy spadek zamówień i uziemienie maszyn z powodu pandemii.

Firma GE Aviation ogłosiła plany przyspieszenia redukcji kosztów poprzez zmniejszenie liczby pracowników na całym świecie nawet o 25 proc. poprzez połączenie zwolnień z dobrowolnymi odejściami. Obejmuje to wcześniej ogłoszony plan redukcji 10 proc. siły roboczej GE Aviation w Stanach Zjednoczonych – podaje redakcja CNN. Działania te mają na celu poradzenie sobie z „bezprecedensowym i głębokim” spadkiem w sektorze lotnictwa komercyjnego.

Zamówienia na silniki odrzutowe i ich części znacząco spadły, ponieważ Boeing i Airbus zmniejszyły produkcję nowych samolotów. Zmniejszył się również popyt na odrzutowce – linie lotnicze uziemiły w czasie kryzysu niezliczone ilości samolotów. „Choć jest to niezwykle trudne, jestem przekonany, że jest to niezbędna odpowiedź na ciągłe kurczenie się branży” – napisał dyrektor generalny GE Aviation David Joyce w notatce dla pracowników. Dodał też: „Jestem równie pewny, że z czasem branża odzyska kondycję”.

GE Aviation stwierdziło, że redukcja zatrudnienia pomoże firmie zaoszczędzić 1 miliard dolarów. Pod koniec marca GE ogłosiło, że ograniczy 10 proc. swoich pracowników w USA, czyli około 2600 osób. Firma zapowiedziała również, że zwolni około połowy swoich amerykańskich pracowników zajmujących się konserwacją, naprawami, remontami i produkcją nowych silników.

Akcje GE spadły w poniedziałek o 4 proc., co oznacza spadek o 44 proc. od początku roku.

Reklama

W zeszłym tygodniu GE poinformowało, że szacuje, iż kryzys kosztował firmę już około 900 milionów dolarów i uszczuplił wolne przepływy pieniężne o około 1 miliard dolarów. Sektor silników odrzutowych doświadczył największy cios. W pierwszym kwartale GE obniżyło również zatrudnienie w swoim dziale energetycznym o 700 osób i zamroziło zatrudnienie.

>>> Czytaj też: USA planują pożyczyć monstrualną kwotę. Pięć razy więcej od dotychczasowego rekordu