Minister pracy: Analizujemy wprowadzenie kolejnych instrumentów do tarczy antykryzysowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2020, 09:05
Warszawa, źródło: Walter Herz
Warszawa, źródło: Walter Herz/Media
Zależy nam na ochronie możliwie wielu miejsc pracy, dlatego analizujemy wprowadzenie kolejnych instrumentów do tarczy antykryzysowej - powiedziała PAP minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. Podkreśliła, że tarcza ta powstała, by chronić polską przedsiębiorczość.

Jak mówiła Maląg w rozmowie z PAP, tarcza antykryzysowa "jest odpowiedzią rządu na różnorodne potrzeby przedsiębiorców funkcjonujących w warunkach epidemii i daje firmom narzędzia do walki o przetrwanie".

"Zależy nam na ochronie możliwie wielu miejsc pracy - świadczy o tym różnorodność przyjętych rozwiązań i dlatego też analizujemy wprowadzenie do tarczy kolejnych instrumentów" - powiedziała. Zwróciła uwagę, że mnogość przyjętych rozwiązań, kolejne nowelizacje przepisów oraz uruchomienie tzw. tarczy finansowej dowodzą, że rozwiązania antykryzysowe nie są "zamkniętym katalogiem".

Mówiła również, że każda propozycja, która może przysłużyć się ochronie miejsc pracy jest traktowana przez rząd bardzo poważnie. "Tarcza antykryzysowa powstała po to, by chronić polską przedsiębiorczość" - podkreśliła szefowa MRPiPS.

Z danych resortu wynika, że pomoc finansowa pracodawcom i pracownikom w ramach instrumentów tarczy osiągnęła już kwotę prawie 7 mld złotych. Środki te - wskazała Marlena Maląg - "pomagają przedsiębiorcom przetrwać ten trudny czas, umożliwiają dalsze funkcjonowanie w niesprzyjających warunkach epidemii, a także stanowią bufor bezpieczeństwa przed falą upadłości, zwolnień czy redukcji etatów".

Minister polityki społecznej przekonywała, że priorytetem jest utrzymanie stopy bezrobocia na jak najniższym poziomie oraz walka o każde miejsce pracy. "Zdajemy sobie sprawę, że cześć przedsiębiorców może redukować zatrudnienie w walce o przetrwanie i po to, by nie ogłaszać upadłości" - wskazała. Przypomniała jednocześnie, że prawo nie pozwala na zawieszanie działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, który zatrudnia pracowników.

Przy tej okazji Maląg wskazała na instrumenty tarczy, mające na celu ochronę miejsc pracy. "Część pracodawców korzysta z dofinasowania do wynagrodzeń w ramach przygotowanych przez rząd mechanizmów w ramach tarczy antykryzysowej w sytuacji obniżenia wymiaru czasu pracy pracowników lub przestoju ekonomicznego" - zauważyła. I dodała, że na tę formę pomocy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych przyznane zostało już wsparcie na kwotę blisko 2,5 mld złotych.

Tzw. tarcza antykryzysowa, która ma przeciwdziałać gospodarczym skutkom pandemii, przewiduje m.in. zwolnienie mikrofirm do 9 osób ze składek do ZUS na 3 miesiące (marzec–maj), 50 proc. wakacje składkowe dla firm do 49 osób; świadczenie postojowe w kwocie do ok. 2 tys. zł; dofinansowanie wynagrodzeń pracowników – do wysokości 40 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach. Wartość wsparcia oferowanego w ramach tarczy antykryzysowej ma wynieść 212 mld zł – to blisko 10 proc. PKB.

>>> Czytaj też: Efekt generacji. Dlaczego seniorzy lekceważą zasady kwarantanny?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj