PGE zarobiła 2,7 mld zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 marca 2009, 08:06
Skonsolidowane wyniki polskich grup energetycznych za 2008 rok
Skonsolidowane wyniki polskich grup energetycznych za 2008 rok/DGP
Polska Grupa Energetyczna zanotowała w 2008 roku najlepszy wynik wśród polskich firm z branży. Zawdzięcza go głównie silnej pozycji rynkowej, którą zdobyła dzięki konsolidacji, a nie walce o rynek.

Ubiegły rok był pierwszym pełnym rokiem działania polskich grup energetycznych powstałych po konsolidacji branży w połowie 2007 roku. Skonsolidowane wyniki grup (przed audytem) pokazują, że dysproporcje między ich możliwościami finansowymi są olbrzymie. Polska Grupa Energetyczna, której debiutu giełdowego w tym roku Ministerstwo Skarbu Państwa nadal nie wyklucza, zarobiła w 2008 roku około 2,7 mld zł netto. To wynik ponad 10 razy lepszy, niż osiągnęła notowana już na giełdzie Enea.

- PGE swoje wyniki zawdzięcza głównie produkcji energii. Ta grupa została tak zbudowana, że w porównaniu z innymi ma nie tylko większe, ale też znacznie tańsze i przez to bardziej rentowne elektrownie. Należące do niej Bełchatów i Turów stanowią trzon produkcyjny grupy. Koszty zaś mają stosunkowo niskie, bo pracują w oparciu o węgiel brunatny, znacznie tańszy od kamiennego - ocenia Remigiusz Chlewicki z Ernst & Young.

Udział PGE w rynku produkcji energii szacowany jest na około 40 proc. Tauron ma mniej niż 20 proc., Enea to około 8 proc. krajowej produkcji prądu, a Energa 3-4 proc.

Tauron, który ilościowo sprzedał finalnym odbiorcom w 2008 roku nawet nieco więcej energii niż PGE, prognozuje zaskakujące, słaby wynik za miniony rok - mniej niż 2 mln zł netto.

- Stosunkowo niski poziom zysku to przede wszystkim skutki przeszacowania majątku należących do grupy spółek dystrybucyjnych i odpisów związanych z procesem konsolidacji spółek grupy w 2007 roku. Na działalności operacyjnej jednak zarabialiśmy - wyjaśnia Paweł Gniadek, rzecznik Tauron Polska Energia.

Grupa prognozuje zasadniczą poprawę wyników, ale z jej strategii wynika, że spodziewa się zysku netto powyżej 1 mld zł dopiero od 2012 roku.

Ten rok dla wszystkich będzie trudniejszy. Spada popyt na energię, wskutek regulacji dystrybutorzy ponoszą straty na zakupach prądu na pokrycie strat przesyłowych, a sprzedawcy zaopatrują gospodarstwa domowe po cenach poniżej kosztów zakupu energii. PGE jednak nawet w kryzysie zachowa przewagę nad konkurencją lub może nawet ją zwiększy.

- Popyt na energię spada i w tym roku rentowność energetyki się pogorszy. Najbardziej dotkliwie odczują to sprzedawcy i dystrybutorzy energii, a najmniej producenci. Najmniej odczuje spadek popytu PGE, bo jej główny biznes to produkcja, a najbardziej Energa, bo zarabia przede wszystkim na dystrybucji i sprzedaży prądu - uważa Remigiusz Chlewicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj