Kryzys nie zniechęca Polaków do podróży

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 kwietnia 2009, 19:46
Leżaki i parasole na plaży
Polacy nadal lubią wycieczki/ST
Rosnące w ostatnim czasie ceny wycieczek, głównie z powodu niestabilnych kursów walut, nie zniechęcają Polaków do zagranicznych wojaży. Mimo kryzysu, zarówno na tegoroczne wakacje, jak i Święta Wielkanocne, wyjedzie mniej więcej tyle samo rodaków, co rok temu.

Organizatorzy wyjazdów zauważyli jednak, że w dobie recesji skrupulatnie analizujemy oferty biur podróży, w tym ceny wycieczek, i dokonujemy bardziej przemyślanych zakupów, niż dawniej.

Magdalena Krzywosińska z portalu wakacje.pl przyznała, że jeszcze kilka miesięcy temu niektórzy klienci rezerwowali po dwie-trzy wycieczki naraz - na Wielkanoc, wakacje i Sylwestra. Teraz rzadko już widuje się taką "spontaniczność" - długo zastanawiamy się nad każdą z ofert.

W tym roku Wielkanoc i wakacje za granicą spędzimy najchętniej na tygodniowych wczasach w Egipcie, Turcji, na Wyspach Kanaryjskich lub greckich - Rodos i Krecie.

Jak powiedziała PAP Stanisława Cieślak z Orbis Travel, dużą popularnością cieszy się również Portugalia. Natomiast coraz więcej klientów korzystających z portalu wakacje.pl decyduje się na Chorwację i Bułgarię - kierunki tańsze, niż np. Turcja czy Egipt. Średnia wartość rezerwacji na portalu wakacje.pl nie zmieniła się praktycznie od zeszłego roku i pozostaje na poziomie 5 tys. zł.

Krzywosińska powiedziała PAP, że paradoksalnie drożejące wycieczki zachęcają klientów do wykupienia wczasów z opcją all inclusive. W tym roku takie oferty cieszą się większą popularnością, niż w poprzednich latach. Jak wyjaśniła, niestabilne kursy walut powodują, że turyści nie wiedzą do końca, ile pieniędzy będą musieli wydać, udając się na urlop.

Polacy cenią sobie wypoczynek w luksusowych hotelach. Jak wynika z zebranych przez PAP informacji, rzadko decydujemy się na hotel 3*** - dominują te o klasę lub dwie wyżej. Jak poinformowała Aleksandra Olechnowicz z Ecco Holiday, trzy najpopularniejsze propozycje Wielkanocne dotyczą pobytu właśnie w hotelach 4**** lub nawet 4****+.

Niektórzy turyści nadal poszukują ofert last minute. Przedstawiciele organizatorów turystyki ostrzegają jednak, że takie wyjazdy mogą - wbrew oczekiwaniom - okazać się drogie i nieatrakcyjne. Na zmniejszenie liczby miejsc wpłyną przede wszystkim decyzje touroperatorów, którzy zredukowali część lotów na mniej popularne kierunki.

"Tych, którzy będą czekać do ostatniej chwili, może spotkać rozczarowanie. Liczna grupa klientów wykupiła wakacje z dużym wyprzedzeniem, tj. w listopadzie i grudniu ubiegłego roku, kiedy kryzys nie był jeszcze tak odczuwalny, i choćby z tego powodu oferta last minute w +wysokim+ sezonie będzie ograniczona" - oceniła Olechnowicz.

W ostatnich miesiącach wiele biur podróży w związku ze znacznym spadkiem wartości polskiej waluty wprowadziło tzw. dopłaty kursowe do wycieczek. W zależności od celu podróży, wynoszą one od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Niektóre biura podnoszą ceny, gdy kurs euro wzrasta powyżej 4,30 zł. W przypadku wzrostu do np. 4,60 zł za euro cena wycieczki rośnie o 7 proc. Największe, bo aż 17-proc. podwyżki czekają nas, gdy euro wzrośnie do 5,11 zł. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj