Nowy program przedstawił minister skarbu Alistair Darling prezentując dziś w parlamencie projekt budżetu. Program wejdzie w życie w już w maju i potrwa do marca 2010 r. Dotyczyć zaś będzie pojazdów 10-letnich i starszych.

Zacznie więc obowiązywać w pół roku, gdy po raz pierwszy przedstawiciele brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego wezwali rząd do wsparcia sprzedaży nowych samochodów.

Program wpłynie na poprawę wyników sprzedaży przede wszystkim Forda, który jest najbardziej popularną marką na Wyspach. Ma też służyć walce z recesją, w ramach której rząd już obiecał udzielenie gwarancji kredytowych dla przemysłu motoryzacyjnego na 2,3 mld funtów. Minister Darling liczy, że zwiększony popyt na nowe samochody przyczyni się do rozkręcenia produkcji w fabrykach aut i wzrostu zatrudnianie.

Sprzedaż samochodów spada w Wielkiej Brytanii już 11. miesiąc z rzędu. W I kwartale br. była mniejsza o 30 proc. i nabywców znalazło tylko 480 tys. aut, poinformowało Stowarzyszenia Producentów Pojazdów i Handlowców (SMMT). Przemysł zaś zatrudnia ok. 180 tys. ludzi w fabrykach Forda, Nissana, Hondy czy BMW.

Decyzja rządu brytyjskiego i tak jest spóźniona wobec kontynentalnej Europy. W Niemczech kierowcy mogą liczyć na premię nawet 2,5 tys. euro, a jej wprowadzenie spowodowało skok sprzedaży o 40 proc.,

- W krótkim czasie na pewno zwiększy to popyt na nowe auta. Co będzie dalej, zobaczymy? - mówi Paul Everitt, dyrektor SMMT.