Na GPW spokój, rynek czeka na jutrzejsze dane z USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 lipca 2009, 14:25
Czwartkowa sesja na warszawskim parkiecie przebiega pod znakiem dużego marazmu i mozolnego wzrostu indeksów. Taka sytuacja utrzyma się do końca notowań. Zdaniem analityków, rynek czeka na jutrzejsze dane o PKB w USA, które mogą zdecydować o sytuacji  w najbliższych tygodniach.

"Na rynku od rana panuje duży spokój, a indeksy mozolnie pną się w górę, zyskując po południu niewiele ponad 1,0%. Mimo to widoczny jest lekki optymizm, a inwestorzy sygnalizują chęć kupna" - powiedział analityk ECM Jarosław Klepacki.

W jego ocenie, przebicie granicy 2 tys. pkt. na WIG20 i utrzymywanie się powyżej tego poziomu świadczy o pozytywnych nastrojach, które - choć ostatnio nieco osłabły - nadal pokazują jednak większą skłonność do zakupów niż realizacji zysków.

"Decydujące jednak dla kolejnych sesji będą jutrzejsze dane o PKB w USA, a wynik lepszy od 5,5-proc. spadku, jaki zanotowano w I kw., będzie pozytywnym impulsem dla inwestorów. Rynek, po dobry danych z sektora nieruchomości, oczekuje wyniku w okolicach -1,5%, co wyznaczyłoby wzrostową ścieżkę na parkietach na dłuższy czas" - podsumował Klepacki.

O 14:00 WIG20 zyskiwał 1,24% i wynosił 2065 pkt, indeks szerokiego rynku zyskiwał 1,2% do 34.229 pkt. Obroty na rynku są dość spore i wynoszą ok. 635 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj