To skutek kryzysu w petrochemii i transporcie morskim. Ceny popularnego produktu drastycznie w górę

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
dzisiaj, 10:28
Duży wzrost cen rękawiczek lateksowych i nitrylowych
Duży wzrost cen rękawiczek lateksowych i nitrylowych/Shutterstock
Importowane z Malezji i Chin rękawice ochronne drożeją i są coraz trudniej dostępne w Polsce. Organizacja Pracodawców Przemysłu Medycznego Technomed przekazała PAP, że w marcu ceny surowców skoczyły o 25 proc. i nadal rosną. Powodem jest kryzys w petrochemii i transporcie morskim.

Paczkę zawierającą 100 szt. nitrylowych rękawiczek jednorazowych sklepy internetowe oferują za ok. 20 zł, ale najpopularniejsze rozmiary (M, L) i kolory często są niedostępne, a na dostawę trzeba czekać kilka tygodni. Jeśli komuś zależy na czasie, musi zapłacić więcej.

Ceny rękawiczek lateksowych ostro w górę

– To deficytowy towar. Od miesiąca nie mamy rękawiczek jednorazowych. Specjalnymi kanałami sprowadzaliśmy 70 opakowań dla stałego klienta. Prawie 40 zł za paczkę. – poinformował PAP przedstawiciel dużej szczecińskiej hurtowni BHP.

Wzrost cen i trudności z zakupem rękawiczek potwierdziła właścicielka prywatnej kliniki w Szczecinie, okazując fakturę z ceną 37,96 PLN za opakowanie rękawic nitrylowych (100 szt.), bezpudrowych, w kolorze niebieskim. - Przez ostatnie trzy, cztery tygodnie paczka podrożała o ok. 7 zł. Nie ma małych rozmiarów (S, M). Sygnalizują to również inne placówki, prywatne gabinety – zaznaczyła.

Konflikt na Bliskim Wschodzie winduje ceny

Zakłócenia w dostawach i wzrost cen jednorazowych rękawic (chirurgiczne lateksowe kosztują nawet 100 zł za 100 szt.) od kilku miesięcy obserwują hurtownicy z Wrocławia, Warszawy, Trójmiasta, z którymi rozmawiała PAP. Jako główną przyczynę wskazali eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, wojnę Izraela i USA z Iranem, która doprowadziła do blokady Cieśniny Ormuz, wzrostu cen ropy, utrudnień w transporcie morskim. To skutkuje rosnącymi kosztami frachtu, skokami cen na międzynarodowych rynkach surowców itd.

- Obserwujemy istotne zakłócenia w dostawach jednorazowych rękawic ochronnych oraz znaczące wzrosty cen. Wstrzymanie wysyłek z Azji, w szczególności z Malezji, trwało nawet ponad sześć tygodni i dotyczyło również wcześniej zakontraktowanych i przedpłaconych dostaw – wyjaśniła PAP Wioletta Suska z Organizacji Pracodawców Przemysłu Medycznego w Warszawie. - Przyczyną były obawy producentów o dostępność oraz ceny ropy naftowej, będącej kluczowym komponentem dla produkcji surowców takich jak nitryl (NBR), polipropylen czy polietylen – dodała Suska.

Wzrosły ceny surowców do produkcji rękawic jednorazowych

Poinformowała, że dostawy są stopniowo wznawiane, jednak w ograniczonym zakresie i przy znacznie wyższych cenach. - Firmy sygnalizują, że ceny surowców wzrosły w marcu o co najmniej 25 proc, a trend wzrostowy utrzymuje się. Pierwsze transporty powinny dotrzeć na rynek polski w perspektywie 6–8 tygodni. Jednocześnie na rynku powstała wyraźna luka podażowa, która prowadzi do napięć po stronie odbiorców i dodatkowo napędza wzrost cen – zwróciła uwagę Suska.

Rękawice nitrylowe i lateksowe są importowane do Polski i Europy z krajów Azji Południowo-Wschodniej, przede wszystkim Malezji. Drugim dużym producentem są Chiny. Według OPPM Technomed, w Polsce nie są produkowane na skalę przemysłową. Suska przypomniała, że w ostatnich latach podejmowano próby uruchamiania produkcji w UE, jednak okazały się „ekonomicznie trudne do utrzymania”. Jako przyczyny wskazała wysokie koszty energii, pracy oraz infrastruktury technologicznej.

Polski rynek opiera się więc na imporcie. Jak przekazał Technomed, roczne zapotrzebowanie to ok. 7-10 mln kartonów, w których jest zwykle 10 paczek po 100 szt. rękawiczek. Wyjaśniła, że w ujęciu logistycznym oznacza to średnio import ok. 200 kontenerów miesięcznie. Opierając się na informacjach firm zrzeszonych w OPPM, podała, że duże placówki kupują od ok. 1 mln do 20 mln sztuk rocznie. – W zależności od wielkości i profilu szpitala – wyjaśniła Suska.

Jak ustaliła PAP, np. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 PUM w Szczecinie zamawia rocznie ponad 5 mln rękawiczek nitrylowych i ponad 3,7 mln lateksowych. Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony kupuje ok. 8 mln sztuk, różnych typów. Rzecznicy prasowi placówek zapewnili, że dostawy są realizowane planowo.

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie też nie odnotował zakłóceń w dostawach. - Zakupy są realizowanie w oparciu o wiążące umowy z ustalonymi cenami – przekazała PAP rzeczniczka USDK Katarzyna Pokorna-Hryniszyn. Poinformowała, że szpital zamawia ok. 6,5 mln par rękawiczek rocznie. Zaznaczyła, że dostawcy „nie sygnalizowali, ani nie wnioskowali dotychczas o wzrost cen”.

To ma wpływ na ceny rękawic lateksowych

Producent i dystrybutor artykułów BHP z Rawy Mazowieckiej w rozmowie z PAP zaznaczył, że „wyraźne trudności” z zakupem i transportem dotyczą przede wszystkim asortymentu, którego produkcja opiera się na surowcach ropopochodnych, czyli m.in. rękawic nitrylowych i powlekanych nitrylem. - Rękawice nitrylowe są trudno dostępne teraz, odnotowujemy istotny wzrost cen, ale staramy się zapewnić płynne dostawy dla klientów – przekazał dyrektor firmy Tomasz Stefański.

Stefański zastrzegł, że podwyżkę cen rękawic lateksowych (lateks wytwarzany jest z naturalnego kauczuku) powodują przede wszystkim rosnące koszty transportu.

Dlaczego blokada Cieśniny Ormuz i wahania cen ropy oznaczają większe wydatki nie tylko dla kierowców, ale również dla medyków, branży beauty czy gastronomii, opowiedział PAP dr Adrian K. Antosik, chemik realizujący projekty m.in. na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie.

- Ropa naftowa jest mieszaniną węglowodorów o różnych długościach łańcuchów. W rafinerii podczas destylacji (forma rozdzielania mieszanin substancji) oraz krakingu (proces polegający na rozbiciu długich łańcuchów węglowodorowych na krótsze) otrzymuje się specyficzne węglowodory (monomery), butadien czy akrylonitryl niezbędne do produkcji rękawic – wyjaśnił Antosik.

Kolejnym etapem jest polimeryzacja emulsyjna, podczas której monomery łączą się w długie, wytrzymałe łańcuchy, tworząc lateks syntetyczny w formie płynnej dyspersji. Tak przygotowany surowiec trafia do zakładów produkcyjnych, gdzie następuje proces dip moldingu. - Polega on na precyzyjnym zanurzaniu ceramicznych form w kształcie dłoni w płynnym polimerze, który równomiernie osadza się na ich powierzchni. Formy trafiają następnie do pieców wulkanizacyjnych, gdzie pod wpływem wysokiej temperatury materiał zyskuje ostateczną elastyczność, szczelność i odporność mechaniczną – opisał Antosik.

Przykład

Nitryl to syntetyczny polimer (kauczuk nitrylowo-butadienowy, NBR). Jest mniej rozciągliwy niż lateks, ale trwalszy, bardziej odporny na uszkodzenia mechaniczne i nie wywołuje alergii, ponieważ nie zawiera białek kauczuku naturalnego.

Ministerstwo Zdrowia oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych poinformowały PAP, że państwowe instytucje nie otrzymywały w ostatnim czasie sygnałów z placówek medycznych czy np. od wojewodów o trudnościach z zakupem rękawic jednorazowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj