Szybkie pożyczki bez zabezpieczenia miały być dla banków żyłą złota, a są głównie problemem. Dlatego banki rezygnują z ich udzielania. Na kredyty gotówkowe mogą liczyć tylko sprawdzeni klienci - pisze sobotnia "Gazeta Wyborcza".
Pożyczki gotówkowe to jeden z najbardziej dochodowych produktów bankowych. Można na nich dobrze zarobić - oprocentowanie sięga 20 proc. w skali roku, czyli kilkakrotnie więcej niż na kredycie hipotecznym. Do tego dochodzą prowizje za udzielenie kredytu i dodatkowe ubezpieczenia. Teoretycznie są też dla banku bezpieczne: bo pożycza się małe kwoty, więc nawet jeśli co dwudziesta osoba nie odda mu pieniędzy, to i tak wyjdzie na swoje. Banki, które koncentrowały się na tzw. consumer finance, osiągały najlepszy zwrot z kapitału. Inne też chciały wejść w ten biznes. Tak zaczęło się rozdawanie kredytów na prawo i lewo - do połowy tego roku banki pożyczyły w ten sposób 111 mld zł.
Więcej w "Gazecie Wyborczej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zobacz
|
