Ekologiczne bomby wciąż nie rozbrojone

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
17 sierpnia 2009, 08:07
Hałda odpadów na terenie dawnych Zakładów Wyrobów Azbestowo-Cementowych w Szczucinie oraz zbiornik po Zakładach Surowców Ogniotrwałych "Górka" w Trzebini - to według Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska najgroźniejsze "bomby ekologiczne" w Małopolsce - pisze "Dziennik Polski".

Największy kłopot sprawia składowisko w Szczucinie, gdzie zalega około 1,5 mln ton odpadów m.in. azbestowych. Jego właściciel, obywatel Hiszpanii, nie interesuje się zagrożeniem.

Niemal uporano się natomiast ze zbiornikiem pomarglowym w Trzebini. Od 2001 r., kiedy groziło przelanie wałów i skażenie okolicy, staraniem samorządu miasta odpompowano stamtąd ponad 500 tys. m sześc. zanieczyszczonej cieczy.

Jesienią ub.r. trzecia "bomba ekologiczna" niespodziewanie zaczęła tykać w Gorlicach. Po ogłoszeniu upadłości Rafinerii Glimar, bez opieki pozostały zbiorniki odpadów pomazutowych i oczyszczalnia ścieków.

Więcej w "Dzienniku Polskim".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj