Hiszpański bankowy byk ma coraz bardziej skośne oczy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 października 2009, 10:15
Dotychczas tradycyjnym terenem ekspansji hiszpańskich banków była Ameryka Łacińska. Ten sam język, dawna przeszłość kolonialna oraz inwestycje innych hiszpańskich firm zapewniały zdecydowaną przewagę przed konkurentami. Po opanowaniu tego rynku banki z Półwyspu Iberyjskiego postanowiły poszukać szczęścia... w Chinach.

Największym bankiem hiszpańskim w Azji jest obecnie Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (BBVA), drugi w kraju pod względem wartości rynkowej po Banco Santander. BBVA otworzył pierwszy oddział w Chinach już w 1977 r., a w 2005 r. uznał ten kraj za główny teren ekspansji. Dziś to kluczowy inwestor hiszpański w Chinach – w sumie BBVA zainwestował w Państwie Środka już ponad 3 mld euro.

– Nasza strategia zakłada nie tylko rozwój inwestycji finansowych, ale i szybki wzrost. Azja to kluczowy region dla BBVA - mówi jego szef na Azję Manuel Galatas.

Hiszpanie wkraczając do Azji wykorzystali nie tylko pozytywne opinie o sobie, w przeciwieństwie do „złych imperialistów” brytyjskich czy amerykańskich. Wiedzą doskonale, że region Azji i Pacyfiku w grze światowej stwarza możliwość finansowania projektów w sąsiedniej Australii, w dynamicznie rozwijających się Indiach, zwłaszcza dla znanych już z Ameryki Płd. klientów, którzy chcą spróbować szczęścia na dynamicznych rynkach azjatyckich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj