Polska rekordowo zarabia na eksporcie żywności

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 października 2009, 03:00
Saldo handlu zagranicznego towarami rolno-spożywczymi
Saldo handlu zagranicznego towarami rolno-spożywczymi/DGP
Branża rolno-spożywcza najmniej odczuła skutki światowego kryzysu. W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku sprzedaż polskiej żywności na zagranicznych rynkach skurczyła się tylko o około 1 proc. podczas, gdy cały eksport zmalał aż o 22,5 proc. – wynika z danych resortu gospodarki.

Równocześnie wyraźnie zmniejszył się import produktów rolno-spożywczych. W efekcie w handlu żywnością uzyskaliśmy dodatnie saldo w wysokości 1,3 mld euro. Przed rokiem nadwyżka eksportu nad importem była o wiele mniejsza i wyniosła 0,7 mld euro. Jeśli utrzymałyby się dotychczasowe tendencje, to dodatnie saldo na koniec roku może sięgnąć nawet 2,6 mld euro. – Prawdopodobnie wyniesie jednak 2,2 mld euro – mówi Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ.

Dlaczego? Głównie z powodu umocnienia złotego, co zmniejsza rentowność eksportu i sprzyja importowi. Jeśli sprawdzi się ta prognoza, nadwyżka eksportu nad importem będzie i tak rekordowa, nigdy nienotowana. Polskie firmy z branży rolno-spożywczej nie odczuły mocno kryzysu, gdyż nie zmniejszyło się wyraźnie zapotrzebowanie na naszą żywność na zagranicznych rynkach.

Potwierdzają to przedsiębiorcy

– Dotychczas nasz eksport kierowany do UE zwiększył się o 20 proc. – mówi Sławomir Kawalec, prezes firmy Sokołów-Eksport należącej do Grupy Sokołów, która jest potentatem branży mięsnej. Zadowolenia nie kryje też Dariusz Sapiński, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Mlekovita, która jest największym polskim dostawcą wyrobów mleczarskich na rynki zagraniczne. – Nasz eksport jest stabilny, na takim samym poziomie jak w ubiegłym roku, mimo ogromnej konkurencji, która spowodowała spadek cen na rynkach – podkreśla Sapiński.

Jednak wyniki całej branży mleczarskiej rozczarowują. W I półroczu eksport mleka i śmietany liczony w euro zmniejszył się aż o 46 proc., a serów twarogów o 30 proc. – wynika z danych GUS. Oszałamiający był natomiast eksport owoców. W I półroczu zwiększył się on aż o 72 proc. Szybko rosła m.in. sprzedaż jabłek na zagranicznych rynkach, ale były to dostawy z ubiegłorocznych zbiorów.

Eksperci są przekonani, że tegoroczne, dobre zbiory zbóż, rzepaku, warzyw i owoców powinny sprzyjać eksportowi żywności. – Przy jego nieznacznym spadku więcej towarów pozostanie w kraju, a to będzie hamować wzrost cen żywności – twierdzi dr Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomi Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj