Rostowski: nie grozi nam scenariusz węgierski

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 października 2009, 19:19
W niedalekiej przyszłości deficyt sektora finansów publicznych ma spaść poniżej 3 proc. PKB i wtedy wejdziemy do strefy euro - powiedział minister finansów Jacek Rostowski. Dodał, ze nie grozi nam "scenariusz węgierski".

Minister poinformował, że jego intencją jest takie "schodzenie z deficytem, by w niezbyt dalekiej przyszłości" spadł on poniżej 3 proc. PKB. "Wtedy wejdziemy do strefy euro" - zaznaczył Rostowski podczas IV kongresu spółek giełdowych SEG.

Zapewnił też, że nie grozi nam scenariusz węgierski. Na początku naszego stulecia Węgry cieszyły się wysokim wzrostem gospodarczym, ale miały rozbudowane wydatki i wysoki dług publiczny oraz rozbudowane wydatki publiczne. Zaniechanie koniecznych reform doprowadziło do zapaści finansów publicznych.

Były wiceminister finansów Stanisław Gomułka powiedział "Pulsowi Biznesu" w poniedziałek, że jesteśmy na drodze do takiego samego załamania, jakie miało miejsce na Węgrzech.

Według Rostowskiego, poziom wydatków publicznych, jak na stan rozwoju polskiej gospodarki, jest jednak "trochę wysoki".

"Damy sobie z tym radę w średnim horyzoncie dzięki temu, że polska gospodarka będzie rosła, a wydatki będziemy korygować" - podkreślił minister.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj