Pytlos: Krótka promocja

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 listopada 2009, 03:00
Cezary Pytlos
Cezary Pytlos/DGP
Tegoroczne promocje wyprzedażowe w salonach dealerskich skończyły się tak szybko, jak szybko się zaczęły. Tylko nielicznym importerom wystarczy samochodów do marca czy kwietnia 2010 r., jak to zwykle bywało w poprzednich latach.

To właśnie w tych miesiącach można było jeszcze kupić ostatnie sztuki z poprzedniego rocznika. Tym razem promocje najpewniej skończą się już w styczniu, jeżeli wystarczy modeli choć do tego czasu. Promocja będzie krótka, gdyż niemal wszystkie koncerny motoryzacyjne ograniczyły produkcję w obawie przed kryzysem. Tym samym dostawy do importerów w poszczególnych krajach skurczyły się.

Doszło do tego, że w tym roku nie kupuje się tego, co zostało na placu u dealera, ale to, co jeszcze rzutem na taśmę zdąży albo będzie chciała wyprodukować fabryka. Nie brakuje też opinii, że samochodów brakuje, bo w ciągu roku mocno przebrali je zachodni brokerzy. Najzwyczajniej dla nas już nie wystarczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj