Część polskich firm uszlachetniających stłuczkę oraz hut szkła importuje odpady szklane z Czech, Niemiec czy nawet Wielkiej Brytanii. Według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, w zeszłym roku przedsiębiorstwa kilkakrotnie zgłaszały import stłuczki szklanej. Łącznie przywieziono z zagranicy 80 tysięcy ton.

Korzyści dla hut

Ostatnio do grona importerów dołączyła huta w Wyszkowie, która odbiera stłuczkę bezpośrednio od Lithuanian Glass Recykling, firmy zależnej od polskiej firmy uszlachetniającej stłuczkę Krynicki Recykling – informuje DGP, prezes jej zarządu Adam Krynicki. Na pierwszy rzut oka wygląda to po prostu na importowanie odpadów. Problem jest jednak głębszy. Zakup stłuczki szklanej czy to w Polsce, czy za granicą przynosi korzyści hutom.

– Przetopienie 1 tony stłuczki powoduje, że emisja CO2 w trakcie takiego procesu jest do 20 proc. mniejsza, niż w przypadku wyprodukowania 1 tony szkła z surowców pierwotnych, takich jak piasek czy soda. O 2 do 3 proc. mniejsze jest również zużycie gazu do opalania pieców – tłumaczy Mirosław Wiciak, prezes Forum Opakowań Szklanych. Adam Krynicki dodaje, że wykorzystując stłuczkę, huty znacznie redukują koszty. – Ocenia się, że jedna tona stłuczki pozwala zaoszczędzić około 250 kg sody oraz 800 kg piasku. Wykorzystanie stłuczki w 50 proc. procesu produkcyjnego przedłuża również czas użytkowania pieca hutniczego nawet dwukrotnie – tłumaczy prezes Krynicki Recykling.

Słaby odzysk w Polsce

Dlatego też huty intensywnie szukają dostawców. – Na polskim rynku brakuje stłuczki. W hutach jest przetwarzane około 250 tys. ton rocznie, a można by zużycie zwiększyć ponaddwukrotnie. Huty są gotowe technologicznie do przetworzenia 0,5 mln ton – mówi Bogdan Korczewski, dyrektor z Recykling Centrum, firmy uszlachetniającej stłuczkę. Potwierdza to Adam Krynicki. – Huta w Wyszkowie jest w stanie przyjąć nawet trzykrotność obecnych dostaw. Dziś stłuczka stanowi 23 proc. materiału do produkcji szkła, a może to być nawet 90 proc. – mówi.

Niewykorzystane możliwości polskich hut i coraz częściej pojawiający się import odpadów szklanych nie oznacza jednak, że w Polsce zużywamy na mało opakowań szklanych. Wręcz odwrotnie – na rynek wprowadza się ponad 1 mln ton rocznie. Problemem jest jednak system zbiórki. Segreguje się za mało odpadów, co powoduje, że szkło zamiast do hut – trafia na wysypiska, a huty muszą sprowadzać stłuczkę z zagranicy.

20 proc. – o tyle zmniejsza się emisja CO2 podczas cyklu produkcyjnego w hucie szkła dzięki wykorzystaniu stłuczki szklanej