Rosja: Mimo kryzysu skoczyła produkcja kawioru i koniaku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 stycznia 2010, 11:19
Choć gospodarka Rosji w 2009 r. była pogrążona w głębokim kryzysie, to w wybranych dziedzinach produkcji osiągnięto bardzo dobre wyniki. Na czym skorzystali konsumenci.

Dwucyfrowe wzrosty odnotowała produkcja niektórych gatunków alkoholu, jaj oraz leków na znieczulenie, podała federalna służba statystyczna Rosstat.
Absolutny rekord pobiła jednak produkcja płatów sztucznej skory, która skoczyła aż o 8,8 razy - do 2,2 mln sztuk choć w całym przemyśle lekkim zanotowano spadek o 16 proc. Bardzo dobrze rozwijała się też hodowla błękitnych lisów i produkcja z nich skórek – wzrost o 34 proc. oraz obuwia dziecięcego - o 16 proc. W przemyśle farmaceutycznym dynamicznie rosła produkcja środków znieczulających, leków przeciwbólowych i antygorączkowych - wzrost o 30 proc., ale w całej branży zanotowano spadek o 8,3 proc.

Chlubnym wyjątkiem w przemyśle spirytusowym okazał się koniak. Jego dostawy na rynek solidnie wzrosły, choć wyrób alkoholi i napojów alkoholowych skurczył się odpowiednio o 1,6 i 7,3 proc. - do 46,4 mln hektolitrów i 113 mln hektolitrów. Niewiele spadła produkcja żywności, bo tylko o 0,5 proc. Do sklepów trafiło jednak o 30 proc. więcej mrożonych warzyw, oleju roślinnego (32,6 proc.), koncentratów spożywczych (31 proc.), kawy (43,8 proc.) oraz wieprzowiny (26 proc) i jaj (22,2 proc.). Najgorsze wyniki w dziedzinie towarów konsumpcyjnych zanotowały zakłady wytwarzające tkaniny pościelowe i płaszcze damskie - spadek o ponad 40 proc. oraz obuwie, gdzie sięgnął 35 proc. Obniżyła się też produkcja cukru z importowanych surowców o 27 proc. oraz napojów – o 49 proc.

Sfrustrowani obywatele mogli te braki „zneutralizować” np. koniakiem, zakąszając kanapkami z kawiorem i przy gorzkiej kawie. Za to towarzyszki uczty mogły przyodziać zamiast lekkich płaszczy ciepłe kurtki ze sztucznej skory obszywane błękitnym lisem. Na szczęście po uczcie, gdyby rozbolała głowa, leków było w aptekach pod dostatkiem. Suma sumarum nie byłoby źle, gdyby nie spadek płacy realnej, który w 2009 r. wyniósł aż 2,9 proc., a bezrobocie sięgnęło 8 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj