Surowe normy dopuszczalnego poziomu hałasu na drogach przeszkodą w ich modernizacji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 lutego 2010, 08:44
Władze Małopolski chcą zwiększenia dopuszczalnego poziomu hałasu na drogach. Będą o to zabiegać u ministra środowiska, chcą, by poparły je inne województwa - informuje "Dziennik Polski".

"Podniesienie norm hałasu tylko o 5 decybeli pozwoliłoby zredukować koszty budowy ekranów o połowę" - twierdzi Wojciech Kozak, członek zarządu Małopolski. Dodaje, że nawet bez przebudowy dróg trzeba by już teraz wyłożyć około 500 mln zł na budowę ekranów przy istniejących drogach, gdy roczne wydatki na inwestycje drogowe są o 200 mln zł niższe.

"Albo zmienią się normy dopuszczalnego hałasu przy drogach, albo nie będziemy modernizować istniejących dróg. Spełnienie obecnych norm jest w praktyce niewykonalne, a więc w wielu przypadkach nawet nie próbujemy zdobyć pozwolenia na budowę" - ostrzega Grzegorz Stech, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie.

Zdaniem drogowców problem rozwiązałoby wprowadzenie w Polsce takich norm, jak w Niemczech. Dyrektywa unijna zakłada, że ludzie powinni być chronieni przed hałasem powyżej 65 db i nie wolno dopuścić, by człowiek był narażony na przebywania w miejscu, gdzie uciążliwe dźwięki przekraczają poziom 85 db.

Koszt budowy ekranów akustycznych to od 6 do 8 mln zł za kilometr, a powinno się je wymieniać co kilka lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: transport
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj