Piasecki: Grecja jest za duża, żeby upaść

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 kwietnia 2010, 10:50
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki/Forsal.pl
Wczoraj ostatecznie skończyła się grecka jazda na gapę.

Do kompletnej katastrofy jeszcze nie doszło, ale to, co przeżył ekonomiczny świat, przypominało najbardziej nerwowe momenty sprzed kilkunastu miesięcy. Spore spadki na europejskich walutach, jednolicie czerwone wskaźniki na giełdach i strach, który wywołuje jakiekolwiek skojarzenie ze słowem „ryzyko”.

Co się będzie działo jutro, pojutrze, za tydzień? Europa i międzynarodowe instytucje finansowe muszą odpowiedzieć na pytanie, czy Grecja nie jest zbyt duża, by upaść. Najprawdopodobniej tę odpowiedź już mają i brzmi ona: jest. Tutaj znów się włącza słowo „ryzyko”, trudne nawet do oszacowania w tej chwili dla strefy euro. Pomoc dla bankruta najprawdopodobniej więc zostanie uruchomiona, ale na bardzo ostrych warunkach kończących grecki sen o tym, że jakoś to będzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj