Dane z zagranicy bez wpływu na polską złotówkę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 września 2010, 16:32
Pomimo aktywności rynków zagranicznych, złoty pozostał w poniedziałek stabilny i taka tendencja zostanie utrzymana w najbliższym czasie - poinformowali dilerzy walutowi.

Na krzywej rentowności nie zanotowano istotnych wahań, a dilerzy obligacji czekają na aktywność zagranicznych inwestorów.

"Złoty pozostanie stabilny i raczej nie należy się spodziewać, żeby dane z zagranicy wpłynęły na jego kwotowania. Obecnie złoty uniezależnił się od informacji z rynków bazowych. Czynniki, które kształtują tendencje na poszczególnych rynkach zagranicznych, mają na chwilę obecną jedynie charakter wewnętrzny. Dlatego nie należy się spodziewać w najbliższym czasie żadnych konkretnych zmian" - powiedział w rozmowie z PAP diler walutowy, Andrzej Bowtruczuk z BRE Banku.

"W kraju można teraz zaobserwować presję na aprecjację złotego, co jest związane z pojawiającymi się głosami za podwyżką stóp procentowych" - dodał.

Zdaniem Bowtruczuka, poniedziałkowa sesja przebiegła spokojnie, a wahania PLN notowano w ciasnym i stabilnym przedziale.

"Dzisiaj było bardzo stabilnie. Kwotowania złotego pozostały nieczułe na pierwotne wzrosty i korekty na euro-dolarze oraz dolarze w stosunku do jena. Dane z rynków bazowych nie miały wpływu na rodzimą walutę" - poinformował diler walutowy BRE Banku.

Indeks nastrojów wśród amerykańskich firm budowlanych przygotowany przez National Association of Home Builders (NAHB) nie zmienił we wrześniu swojej wartości i wyniósł 13 punktów - poinformowała NAHB w komunikacie w poniedziałek. Analitycy spodziewali się jego wzrostu do 14 pkt.

"W poniedziałek nic istotnego się nie działo. Krzywa rentowności na całej długości pozostała statyczna. W najbliższym czasie sytuacja może ulec zmianie, ale będzie to uzależnione od zainteresowania inwestorów zagranicznych" - powiedział diler obligacji Banku Gospodarki Żywnościowej, Mateusz Milewski.

"Obecnie poziom rentowności nie jest uzależniony od danych makroekonomicznych, ale od aktywności inwestorów zagranicznych, a ci ostatnio mają tendencje do kupowania polskich benchmarków" - poinformował.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj