Katastrofa ekologiczna na Węgrzech: długie i kosztowne usuwanie toksycznego wycieku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 października 2010, 05:17
Usuwanie skutków toksycznego wycieku z zakładów aluminiowych na zachodzie Węgier zajmie co najmniej rok i będzie kosztowało kilkadziesiąt milionów dolarów, oświadczyło wczoraj tamtejsze ministerstwo środowiska.

Prawdopodobnie Budapeszt zwróci się do Unii Europejskiej o techniczną i finansową pomoc przy oczyszczaniu zalanych terenów.

W poniedziałek wskutek pęknięcia tamy w zbiorniku przy fabryce aluminium w miejscowości Ajka na okoliczne tereny wyciekło ponad 1 mln m sześc. toksycznej substancji zawierającej ług i metale nieżelazne.

Zginęły co najmniej cztery osoby, sześć jest zaginionych, a 120 odniosło obrażenia. W trzech komitatach (województwach) obowiązuje stan wyjątkowy.

Polecamy:

>>> Zdjęcia z chwili katastrofy na Węgrzech

>>> Zobacz, jak Węgrzy walczą z eko-katastrofą

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj