Robinson: Euro utrzymuje się w szerokim kanale. Stop lossy już niedaleko!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 stycznia 2011, 10:18
Andrew Robinson
Andrew Robinson/Forsal.pl
AUD traci po prognozie przedstawiciela RBA dotyczącej 1-procentowego spadku PKB związanego z powodzią.

Miniona sesja upłynęła raczej spokojnie jeżeli chodzi o kurs euro, mimo to w Azji widać było spore wahania. Brak danych zmusił inwestorów do przyjrzenia się po raz kolejny sytuacji w państwach z peryferii UE i udanej „aukcji” portugalskich obligacji (podziękować należy EBC). Słychać również kolejne zapewnienia, że pomoc Portugalii jednak nie jest potrzebna, dzięki czemu euro zwyżkowało, lecz na przełamanie istotnego z psychologicznego punktu widzenia poziomu 1,30 na razie musimy zaczekać.

Kilka późniejszych publikacji pozytywnych danych w USA pomogło podwyższyć kurs dolara. Poziom zapasów hurtowych niespodziewanie spadł (-0,2% wobec oczekiwanych +1,0%), z drugiej jednak strony wskaźnik optymizmu wśród małych przedsiębiorstw rozczarował, a liczba utworzonych w listopadzie miejsc pracy po raz kolejny spadła, tym razem prawie osiągając poziom 3,25 mln. Aukcja 3-letnich amerykańskich obligacji skarbowych bez trudu przyciągnęła kupców, a rentowność ukształtowała się na poziomie o 1 punkt bazowy poniżej oczekiwań. Współczynnik ofert złożonych do ofert przyjętych wyniósł 3,06. Po aukcji rynek obligacji mocno się ożywił i w rezultacie zakończył na minusie. Giełda na Wall Street padła ofiarą późnej wyprzedaży, lecz i tak zakończyła sesję na plusie, odrabiając prawie całą stratę z ostatnich trzech dni.

W Chinach prezes amerykańskiej izby gospodarczej Thomas Donohue, kontynuując retorykę swojej instytucji sprzeciwiającej się wprowadzeniu w USA ustawy mającej na celu ukaranie Chin za politykę pieniężną, nawoływał Stany Zjednoczone do niereagowania na szybkie, pokaźne wzrosty wartości juana, co mogłoby skończyć się negatywnie dla obu stron. Zauważył również, że jeśli USA będzie nalegać w kwestii rewaluacji juana, Chiny po prostu obniżą ceny, a rozpętanie wojny handlowej z Państwem Środka nie jest perspektywicznym rozwiązaniem.

Tuż przed dwudniowym posiedzeniem Banku Anglii (decyzja o stopach procentowych jutro) Komitet Polityki Pieniężnej może nieco odetchnąć patrząc na opublikowane dziś dane BRC o inflacji w sklepach. Wysokie rabaty detalistów pomogły utrzymać inflację w ryzach (poniżej październikowych 2,2%; inflacja żywności bez zmian na poziomie 4%).

Sesja europejska skupi się dziś na bilansie handlowym Wielkiej Brytanii oraz aktywności w sektorze produkcyjnym w strefie euro. Z kolei Ameryka Północna to indeks cen nowych nieruchomości mieszkalnych w Kanadzie oraz ceny importu w USA. Amerykański Sekretarz Skarbu Timothy Geithner wygłosi przemówienie dotyczące Chin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj