Swingi rozpadają się zimą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 stycznia 2011, 07:53
Tramwaj Swing bydgoskiej firmy Pesa będzie jeździł na nowej trasie na Tarchomin. Dni Transportu Publicznego 2010,  zdj. Stowarzyszenie Miłośników Komunikacji Szynowej
Tramwaj Swing bydgoskiej firmy Pesa będzie jeździł na nowej trasie na Tarchomin. Dni Transportu Publicznego 2010, zdj. Stowarzyszenie Miłośników Komunikacji Szynowej/Forsal.pl
Tramwaje Swing za 1,5 mld zł miały poprawić wizerunek stolicy. Tymczasem masowo odpadają od nich osłony na koła. Wtedy tramwaj robi się głośniejszy i brzydszy. Producent ma wymienić elementy we wszystkich pojazdach - pociesza "Życie Warszawy".

Jak usłyszała gazeta w Tramwajach Warszawskich, wagony są zbyt "rozbudowane na dole". W porównaniu z poprzednią generacją tramwajów 120N, w nowych pojazdach osłony zostały powiększone. To celowy zabieg konstrukcyjny, dzięki któremu hałas ma być stłumiony wewnątrz wózka. Wtedy podczas przejazdu słychać gwizdanie, a nie wycie.

>>> Polecamy: Bydgoska PESA buduje nowe tramwaje 102Na "Swing" (GALERIA)

"Osłony wózków nie wytrzymują uderzenia w zmarznięty śnieg i odpadają. Niestety, zbytnio wystają poza obrys tramwaju i są za mało sztywne" - mówi Teresa Kotwica z Tramwajów Warszawskich. Popękane osłony są odsyłane do producenta niskopodłogowców w Bydgoszczy. A tramwajarze wypuszczają wtedy na stołeczne trasy wybrakowane, głośniejsze swingi - czytamy w publikacji "Życia Warszawy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj