Belka o podwyżce stóp: chodzi o walkę z drożyzną, nie o umocnienie złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 maja 2011, 16:35
Środowa decyzja RPP o podwyższeniu stóp procentowych może mieć wpływ na aprecjację kursu złotego, ale NBP nadal realizuje strategię celu inflacyjnego, a nie celu kursowego - poinformował na konferencji po posiedzeniu RPP prezes banku centralnego Marek Belka.

"Decyzja RPP może mieć wpływ na wzmocnienie złotego, ale to nie jest naszym podstawowym kryterium działania, realizujemy strategię celu inflacyjnego, żaden poziom kursu czy pasmo wahań nie jest naszym celem" - powiedział Belka.

Po podniesieniu stóp procentowych o 25 pb, złoty zyskał wobec euro ok. 3 grosze.

>>> Czytaj też: Zaskakujący ruch RPP, złoty gwałtownie się umocnił

Decyzja RPP przyspieszeniem w cyklu, a nie zmianą skali podwyżek

Środowa decyzja o podwyższeniu stóp procentowych jest pewnym przyspieszeniem w cyklu, a nie zmianą skali podwyżek - powiedział na konferencji prasowej prezes NBP.

"W ramach RPP od pewnego czasu mamy daleko istniejący konsensus obejmujący strategię polityki pieniężnej obejmujący kierunek, a także pożądaną skalę. Dzisiejsza decyzja nie wydaje się, aby była wyrazem zmian skali potrzebnych podwyżek. To jest przyspieszenie pewnego cyklu" - powiedział Belka.

>>> Czytaj też: Goettig: Argumentem za podwyższeniem stóp mógł być "wyskok" inflacji

Istotnym czynnikiem przemawiającym za podwyżką stóp w maju był wzrost cen dóbr i usług innych niż żywność i paliwa - powiedział prezes NBP. "Ważnym czynnikiem było to, że obok rosnących cen żywności i energii obserwowaliśmy wzrost cen innych dóbr i usług. Ważył sporo u części członków RPP" - powiedział Belka.

Założenia do budżetu na 2012 r. umiarkowanie optymistyczne

Marek Belka uważa, że założenia do przyszłorocznego budżetu można uznać za umiarkowanie optymistyczne, zaś planowana przez rząd konsolidacja fiskalna jest ambitna.

>>> Czytaj też: Dług publiczny w Polsce w ciągu 4 lat wzrósł o 270 mld zł

"Co do budżetu na 2012 rok, nie chcę się wypowiadać zanim Rada nie sformułuje opinii, do której jest zobowiązana, jest ona przygotowywana i ona będzie prawdopodobnie w czerwcu, na jednym z dwóch posiedzeń Rady przyjęta" - powiedział Belka.

"Nie możemy być niezadowoleni, jeśli plan rządu zakłada ambitną konsolidację o prawie 5 pkt proc. Jest pytanie, czy założenia dla budżetu nie są nadmiernie optymistyczne, czy nie budzą wątpliwości" - dodał. Według niego "założenia są umiarkowanie optymistyczne".

Przyjęty przez rząd projekt budżetu zakłada, że w 2012 roku deficyt budżetowy nie będzie wyższy niż 35 mld zł, natomiast wzrost PKB wyniesie 4 proc., a inflacja średnioroczna wzrośnie o 2,8 proc.

Rząd prognozuje także, że deficyt sektora finansów publicznych w 2012 roku nie przekroczy 2,9 proc. wobec 7,9 proc. w 2010 r. Prezes banku centralnego podkreślił także, że realizacja ustawy budżetowej na 2011 r. po czterech miesiącach przebiega poprawnie i nie widać szczególnych zagrożeń dla dalszej realizacji budżetu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj