Wolontariusz Euro 2012 nie obejrzy meczu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 czerwca 2011, 15:29
Warszawa na rok przed UEFA EURO 2012 (1) - fot. materiały prasowe Urzędu Miasta
Warszawa na rok przed UEFA EURO 2012 (1) - fot. materiały prasowe Urzędu Miasta/Forsal.pl
UEFA szuka wolontariuszy na Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Na oficjalnej stronie federacji ruszył nabór kandydatów.

– Formularz jest bardzo przejrzysty. Wypełnienie go trwa tylko pół godziny – zachęcał podczas inauguracji programu Jerzy Dudek, ambasador wolontariatu Euro 2012. Potrzebnych jest ok. 5 tys. wolontariuszy (połowa w Polsce, a połowa na Ukrainie), którzy będą pomagać na terenie stadionów, lotnisk czy hoteli.

Osoby aplikujące muszą mieć 1 marca 2012 r. ukończone 18 lat, znać przynajmniej język angielski i zobowiązać się do pracy w czasie turnieju w określone dni i godziny. Wybrani zostaną zaproszeni na rozmowy kwalifikacyjne w języku angielskim. Do 20 grudnia 2011 r. ochotnicy dostaną informację o przyjęciu ich oferty, zaś do końca lutego 2012 r. wybrańcy UEFA podpiszą umowę wolontariacką.

Organizatorzy oferują:

● szkolenia,

● ubezpieczenie,

● certyfikat wolontariusza Euro 2012,

● wyżywienie,

● możliwość uczestnictwa w imprezach integracyjnych,

● uniformy, które będzie można zatrzymać po turnieju,

● doświadczenie przydatne w życiu zawodowym.

Na tym zalety się kończą. Wolontariat związany jest także z niedogodnościami:

● za pracę przy Euro nie przysługuje wynagrodzenie,

● UEFA nie pokrywa wydatków związanych z transportem i zakwaterowaniem,

● dyspozycyjność na czas turnieju – w niektórych przypadkach pomoc będzie potrzebna przed rozpoczęciem i po zakończeniu Euro 2012 (praca na zmiany po 7 – 8 godzin).

● wolontariusze nie będą mogli oglądać meczów jako widzowie (choć w centrach dla wolontariuszy będą transmisje).

W listopadzie br. własnych wolontariuszy – niezależnie od UEFA – zaczną też szukać miasta gospodarze (niemal 3 tys. osób). – Ich głównym zadaniem będzie pomoc gościom oraz dostarczanie im najważniejszych informacji o samej imprezie, transporcie publicznym oraz atrakcjach w mieście – tłumaczy Mikołaj Piotrowski ze spółki PL.2012.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj