Analitycy przewidują umocnienie złotego po czwartkowym szczycie eurogrupy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lipca 2011, 10:17
Pieniądze For. Shutterstock
Pieniądze For. Shutterstock/ShutterStock
Polska waluta ma szansę na dalsze umocnienie w czwartek, jeśli inwestorzy pozytywnie ocenią wynik dzisiejszego spotkania euro grupy w sprawie pomocy dla Grecji.

Sytuacja na rynku euro/dolara wciąż jest niepewna, oceniają analitycy. "Dziś najważniejszym wydarzeniem będzie posiedzenie euro grupy. Pozytywny wynik tego spotkania został już zdyskontowany przez rynek po wczorajszych wypowiedziach przywódców Niemiec i Francji, które pokazały, że rozbieżności pomiędzy stanowiskami obu państw nie są tak duże, jak sądzono. 

>>> Czytaj też: Kiedy frank szwajcarski stanie się niebezpieczny dla gospodarki?

Wypracowanie wspólnego stanowiska poprawiło nastroje na rynkach, a euro kontynuowało umocnienie"- powiedział analityk walutowy Banku BGŻ Piotr Popławski. Złoty i inne waluty w regionie, podobnie jak we wtorek, wczoraj odrabiały wcześniejsze straty. Kurs EUR/PLN systematycznie się obniżał, przebijając psychologiczny poziom 4,0 i obniżając się poniżej 3,99. Dziś rano EUR/PLN testował ważne wsparcie na 3,98. "Spodziewam się dalszego umocnienia złotego, choć od rana sytuacja jest rozczarowująca. Myślę, że zakończymy dzień w okolicach 3,98 za euro"- powiedział Popławski.

Pomimo wzrostu apetytu na ryzyko w ostatnich dniach, cały czas na rynkach utrzymuje się jednak atmosfera podwyższonej czujności i obawy, że poprawa nastrojów może być krótkotrwała. "Strefa euro ze swoimi problemami to jedno, ale problem limitu zadłużenia w USA nie wydaje się mniejszy. 

>>> Czytaj też: Le Monde: Polska dokonała spektakularnego skoku gospodarczego

Do tego dochodzą słabe dane z amerykańskiej gospodarki i całkiem realne ryzyko deflacji. Jeśli spojrzeć na dane z USA z ostatnich miesięcy, to nie jest to dobry obraz. W strefie euro problemów jest niemało, jednak tu jest jeszcze pole choćby do podwyżki stóp procentowych, Stany mogą zrobić skup obligacji, ale nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę. Patrząc więc na dolara, pola do optymizmu raczej nie ma"- uważa Popławski. W czwartek, ok. godz. 10:00 jedno euro kosztowało 3,9918 zł, dolar 2,8038 zł. Kurs euro/dolara wynosił 1,4237. W środę, ok. godz. 17:20 za jedno euro płacono 3,9907 zł a za dolara 2,8083 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4250. Rano ok. godz. 10. za jedno euro płacono 4,0035 zł, a za dolara 2,8241 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4176.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj