Kwiecień: Rynek coraz bardziej nerwowy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lipca 2011, 16:27
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski/Inne
Środowa sesja przynosi lekkie osłabienie złotego. Poza parą CHFPLN ruchy te na razie nie są duże. Inwestorzy cały czas koncentrują swoją uwagę na Stanach Zjednoczonych. Wiele wskazuje na to, że jeśli do porozumienia w ogóle dojdzie, będzie to przysłowiowa za pięć dwunasta.

Środa póki co nie przyniosła przełomu w negocjacjach pomiędzy Republikanami a Demokratami. Propozycja Republikanów ma być głosowana jutro w Izbie Reprezentantów, ale nawet jeśli głosowanie odbędzie się i zakończy się sukcesem, ciągle nie wiadomo co dalej. Odrzucenie jej zapowiedzieli bowiem Demokraci, którzy kontrolują Senat.

Nastrojom rynkowym nie pomogła też wypowiedź niemieckiego ministra finansów, który stwierdził, iż Niemcy są przeciwne temu aby EFSF kupował na rynku wtórnym obligacje krajów PIIGS. Tymczasem taka możliwość została zapisana w ustaleniach z brukselskiego szczytu. Przy bardzo dużej nerwowości na rynku, takie wypowiedzi są ostatnią rzeczą, której potrzebują teraz kraje peryferyjne.

W środowe popołudnie nastroje popsuły dane z USA. Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA były w czerwcu aż o 2,1% m/m mniejsze niż w maju, podczas gdy rynek oczekiwał niewielkiego wzrostu. To głównie efekt niższych zamówień na środki transportu – po wyeliminowaniu tego komponentu wartość zamówień wzrosła o 0,1% m/m, ale to ciągle mniej niż oczekiwał rynek (0,5% m/m). Słaby raport jeszcze bardziej obniży oczekiwania przed piątkową publikacją amerykańskich danych o PKB. Wartość zamówień w drugim kwartale obniżyła się bowiem o 2,7% q/q. W efekcie obserwujemy przecenę na rynkach akcji, a to nie pozostaje bez wpływu na rynek walutowy.

Rynek z niepokojem patrzy w kierunku Waszyngtonu z nadzieją na dobre informacje. Czas jednak ucieka i inwestorzy reagują coraz bardziej nerwowo. Wiele wskazuje na to, że jeśli kompromis zostanie zawarty, odbędzie się to dopiero na początku przyszłego tygodnia. Do tego czasu nastroje na rynku raczej nie będą dobre. W czwartek o godzinie 16.25 euro kosztowało 4,0130 złotego, dolar 2,7820 złotego, zaś frank 3,4720 złotego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj