Giełda w Azji spada na fali pesymistycznych prognoz

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 października 2011, 09:38
Indeksy na giełdach w Azji spadają trzeci dzień z rzędu. Zbliża się wojna amerykańsko – chińska na polu eksportu, ryzyko na obligacjach w tym regionie wzrosło do najwyższego poziomu od dwóch lat, a obawy o kryzys w Europie, który wywoła światową recesję, pogłębiają się.

Indeks Heng Seng z Hong Kongu wyniósł na zamknięciu 16,709.40 pkt, pogarszając wynik o 0.67 proc. Indeks Nikkei 225 w Japonii spadł o 1,05 proc. i wyniósł 8.456,12 pkt.

Goldman Sachs Group Onc. Obniżyła globalne prognozy wzrostu i przewiduje recesję w Niemczech i Francji. Wczorajsze spotkanie europejskich ministrów finansów przyniosło tylko więcej zmartwień dla posiadaczy obligacji, którzy powinni być przygotowani na jeszcze większe straty na greckim długu. Ucierpiał także eksport w Azji z powodu słabszych niż prognozowano wyników sprzedaży samochodów do Ameryki Północnej.

Nastroje inwestorów są dalekie od optymistycznych na całym świcie. „S&P po spadku o 2,8 proc. na wczorajszej sesji, przełamał tegoroczne dołki (i zarazem wsparcia) by znaleźć się na najniższym poziomie od ponad roku. Perspektywy pogarszają się”, pisze Emil Szweda z Noble Securities. Najważniejszy indeks na Wall Street dzieli już tylko 9 pkt. od wejścia w rynek niedźwiedzia, czyli w długotrwałą, silną tendencję spadkową. W tym samym czasie większość światowych giełd już ogarnęła bessa. 

Z kolei Roman Przasnyski z Open Finance przewiduje w krótce całkiem prawdopodobne odbicie giełdowych sadków na całym świecie. „Na giełdach realizuje się scenariusz pogłębiania spadkowej korekty całej fali wzrostowej, trwającej od marca 2009 r. Można mieć nadzieję, że zatrzyma się ona po zniesieniu połowy tej zwyżki. A do tego już bardzo blisko”, mówi analityk.

„Jakby zmartwień było mało, na linii USA-Chiny nabrzmiewa kolejny konflikt. Ministerstwo spraw zagranicznych Chin ustami swojego rzecznika wyraziło stanowczy sprzeciw wobec projektu ustawy, która zezwala USA nakładać karne cła na towary pochodzące z krajów, które utrzymując sztucznie niski kurs walutowy dotują swój eksport (równocześnie głos w tej sprawie zabrało także Ministerstwo Handlu i bank centralny)”, mówi Emil Szweda. 

Jak komentuje analityk, indeksy w Azji spadały, choć nie tak dramatycznie, jakby inwestorzy naprawdę obawiali się wojny handlowej na linii Chiny-USA. „Kospi tracił wprawdzie 3,7 proc. kwadrans przed końcem notowań, ale koreański indeks nadrabiał straty z poniedziałku, kiedy giełda w Seulu nie pracowała. Nikkei spadał w tym samym czasie o 1,1 proc., po wyraźnie wzrostowej drugiej części sesji, która pozwoliła ograniczyć straty o połowę”.

INDEKSY AZJATYCKIE - 4.10.2011
IndeksKurs (pkt)zm. pkt.zmiana
TOPIX INDEX (TOKYO)736,18-10,93-1,46%
NIKKEI 2258456,12-89,36-1,05%
HANG SENG16250,27-571,88-3,4%
TAIWAN TAIEX7047,8733,900,48%
KOSPI1706,19-63,46-3,59%
S&P/ASX 2003872,10-24,90-0,64%
MSCI ASIA APEX 50658,53-21,71-3,19%
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj