Słowacki parlament nie porozumiał się ws. EFSF

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 października 2011, 09:30
Euro, kryzys, Unia Europejska
Euro, kryzys, Unia Europejska /ShutterStock
Premier Słowacji Iveta Radiczova zagroziła dymisją, jeśli parlament we wtorkowym głosowaniu sprzeciwi się reformie Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF). W nocy słowacka koalicja nie osiągnęła porozumienia w tej sprawie.

Rozmowy nadal trwają, choć możliwości osiągnięcia kompromisu ze sprzeciwiającą się podwyższeniu gwarancji udzielanych w ramach EFSF zadłużonym krajom strefy euro współrządzącą partią Wolność i Solidarność (SaS) zmniejszają się z godziny na godzinę.

>>> Czytaj też: Kluczem do mocnego złotego są reformy w Polsce

Parlamentarna debata w sprawie zwiększenia udziału Słowacji w mechanizmach pomocowych UE z 4,4 mld do 7,7 mld euro rozpoczyna się o godz. 13. Centroprawica w liczącej 150 miejsc Radzie Narodowej ma 79 głosów. Jeśli jednak 22 deputowanych SaS odmówi głosowania za EFSF, premier Radiczova będzie musiała uzyskać poparcie lewicowej opozycji.

>>> Polecamy: Ranking kredytów hipotecznych: Już nie tanieją

Lewicowa partia byłego premiera Roberta Fico, SMER-SD, podkreśla jednak, że poprze podwyższenie gwarancji jedynie w przypadku, gdy zgodnie opowie się za nią cała koalicja.

Słowacja jest ostatnim państwem eurolandu, który nie zaakceptował podwyższenia gwarancji udzielanych w ramach EFSF.

Szefowa słowackiego rządu po załamaniu się nocnych rozmów powiedziała, że czuje się bardzo zawiedziona. Zapytana przez dziennikarzy, czy nadal ma ochotę kierować rządem, odpowiedziała: "Tu nie chodzi o chęci, ale możliwości rządzenia".

"Nie mamy szans samotnie poradzić sobie z kryzysem - mówiła. - Jeśli sądzimy, że 16 państw (strefy euro) podjęło decyzję (o podwyższeniu EFSF), ponieważ ma głupie rządy i jeszcze głupsze parlamenty, to nie wiem, jak będziemy w stanie poradzić sobie z kryzysem".

"Nie możemy być Robinsonem w centrum Europy, który myśli sobie, że nie ma powiązań z wynikami ekonomicznymi innych krajów" - podkreśliła, wychodząc z nocnych rokowań.

Oprócz złożenia dymisji Radiczova rozważa jeszcze połączenie głosowania nad EFSF z wotum zaufania dla rządu.

Gabinet Radiczovej na podwyższenie gwarancji udzielanych w ramach EFSF zgodził się już na początku lata. SaS się temu sprzeciwia, argumentując, że Słowacja, najbiedniejszy kraj strefy euro, nie powinna spłacać długów bogatszych państw, takich jak Grecja czy Włochy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj