Uwaga na zakupy w internecie: sieciowi oszuści atakują na masową skalę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 października 2011, 02:04
Haker, fot. gualtiero boffi
Haker, fot. gualtiero boffi /ShutterStock
Tylko w pierwszych sześciu miesiącach policja wszczęła 3,7 tys. postępowań w związku z oszustwami internetowymi. Dziesięć lat temu przez cały rok było ich ledwie 577.

– Zamówiłam tabletki wspomagające odchudzanie od sprzedawcy, który reklamował się na jednym z portali ogłoszeniowych. Kosztowały blisko 600 zł. W paczce dostałam mydło – opowiada nam Kamila Krukowska z Warszawy. Jej przypadek nie jest odosobniony. Jak wynika z danych policji, przestępstwa internetowe są coraz powszedniejsze, szczególnie te związane z handlem sieciowym.

Jeszcze kilka lat temu włamania na serwery, wyłudzenia danych czy oszustwa na aukcjach internetowych były sporadyczne i traktowane jako ciekwawostki. W 1999 r. było ich łącznie zaledwie 380, w 2005 – 930. Tymczasem tylko w pierwszej połowie 2010 r. policja odnotowała 3700 podobnych przestępstw – dwuipółkrotnie więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego.

>>> Czytaj też: Ranking najlepszych firm technologicznych Europy Środkowej

Coraz więcej skarg na sklepy internetowe napływa także do UOKiK. W zeszłym roku było ich 24 849, podczas gdy w 2009 – tylko około 18 tys. Przy tym do urzędu konsumenci skarżą się nie tylko na oszustwa, lecz także na łamiące ich prawa regulaminy sklepów czy opóźnienia w dostawach.

– A to i tak tylko wierzchołek góry. Do policji trafia kilka razy więcej zgłoszeń, tyle że nie zawsze są wystarczające dowody o popełnieniu przestępstwa lub nie zawsze funkcjonariusze wiedzą, jak zabrać się do ich zbierania – mówi Zbigniew Engiel z laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery.

Kamila Krukowska policjantom dostarczyła pełną korespondencję ze sprzedawcą, namiary na innych oszukanych i na samego sprzedawcę. – Na policjantach jednak musiałam niemalże siłą wymóc, aby wydali oświadczenie o rozpoczęciu postępowania i aby poczta mogła wstrzymać przelew – dodaje.

– Ale obecnie świadomość policjantów w tym zakresie jest znacznie większa niż jeszcze kilka lat temu – zapewnia Engiel. Dodaje, że powszechność tych przestępstw powoduje, iż funkcjonariusze nie mogą się już uchylać od ich ścigania i coraz częściej przechodzą szkolenia z tego, jak walczyć z e-oszustwami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj